Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



bez sensu rysujemy kwiatki i serduszka

podczas telefonicznych rozmów. w korytarzu

pomiędzy rezygnacją a potrzebą walki

 

są nisze gdzie zasypia strach szeleści jesień.

po obiedzie spadamy jak kasztany z piętra

dla mizernych. wtuleni w poduszki. boiska

zbyt pełne niestrzelonych goli łokci które

mogły torować drogi wprost na podium. zanim

przyjdzie zima zdążymy zakopać się w liściach

 

poczuć zapach z pobliskich kartoflisk pozbierać

rozsypane żołędzie. kilka śmiesznych  ludków

(podobnych do nas - w czapkach z daszkiem) ustawionych

na parapecie będzie wysychać do wiosny

przyglądać się jak wprawne dłonie w rękawiczkach

wyciągają z żył prawdę. jak cichutko znika

 

z poręczy łóżka ręcznik zielona piżama.

czekać na wycie erki. w piątek jeszcze ciepłą

szansę otrzymał jasiek. wyleciał z kolejki.

 

na kwiatki i serduszka wciąż mniej i mniej miejsca.

 



 

Ilość odsłon: 198

Komentarze

maj 05, 2017 08:21

Mithril - dzięki za czytanie i komentarz. Mówisz, że nawias niepotrzebny? Myślałam, że trochę „chaos” zredukuje jako dopowiedzenie na marginesie, w związku z brakiem przecinków ...ja w ogóle ten wers z nawiasem, myślę, że powinnam zmienić, podumam jeszcze co z tym zrobić

Ronin - miło, że zajrzałeś, dziękuję

Milo -to ja dziękuję za czytanie

Aid -mówisz bez ostatniego, a co z nim nie tak? Ale cieszę się, że reszta ok, dzięki

Anito - dziękuję, cieszę się, że tak go odbierasz

Ag - dziękuję, miło mi bardzo

Joasiu – sprawiłaś mi radość tym komentarzem... dziękuję Ci pięknie

Tomasz – dziękuję, że zajrzałeś. no często tak mam, trzynastka ze średniówką robi swoje.
Ale nie bardzo rozumiem Twoje pytanie... odczytuję tu ironię ;)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-3

maj 05, 2017 05:59

Bardzo rytmicznie, dobrze się czyta. Już ci kiedyś pisałem, że mam wrażenie rymowanego tekstu.
Ciekawe, czy ów Janek, to dziadek, ojciec, czy syn.
Pozdrawiam.

Konto usunięte

2-32-32-32-3

maj 05, 2017 03:53

Niewielu potrafi tak pisać jak Ty Doroto. Piszę o tak wczesnej porze bo wiersz ten bardzo mocno na mnie zadziałał a nie wiem czy i ile będę miała czasu po południu dla siebie. Chcę żebyś wiedziała, że nie mogłam tylko przeczytać nie pozostawiajac śladu. Ja tu bylam. Piękny ! Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

maj 05, 2017 00:34

Świetny wiersz. I tytuł nie gorszy :)

maj 04, 2017 23:10

Nie nie nie... To nieprawda że pory roku są tylko cztery... Nieprawda... Jeszcze babie lato, przedwiośnie... Świetny wiersz. Te Twoje metafory są jak seria ciosów. W pozytywnym sensie of kurs :)

maj 04, 2017 22:59

bez ostatniego wersu, ale reszta bąba! pozdrawiam

maj 04, 2017 21:51

dziękuję za wiersz

maj 04, 2017 21:29

Pięknie

maj 04, 2017 20:49

...nawias zbyteczny - nic nie wnosi

- przypomina mnie się 7 piętro CZD i jakby rutyna w kwestii utartej "formuły"

tekst niesie bez barier nić emocjonalną i siłę skupienia nad światem (pozornie) dalekim, a leżącym właściwie pod nogami

jeżeli można dotknąć owego świata, to tylko poprzez powyższy tekst