Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


samolocie  bawiący się w proste chmury
ptasi kluczu wrzeszczący pieśń powrotów
łanio co na zawietrzną strzyżesz uszami
kopcu co z odległości właziłeś na nogi

 

 
 
 
 
myślałeś kiedyś by odejść
mój ukochany ruchu jeziora na wietrze
kiedy słońce już wstałe-dopiero ciepłe
a ryby w szuwarach i ryby na tafli
z łoskotem jak gdyby do wody wpadł człowiek
nie poruszając żadnej trzciny
 
myślałeś kiedyś że ciebie zapomnę
powiewie mgły przez okno
kiedy w gorącej herbacie 
wychodziłem na spacer asfaltową szosą
w biel wieszającą się każdej gałęzi
każdego pnia aż do wody
gdzie wystarczyło się położyć 
by dojrzeć drugi brzeg
 
na dłoniach piasek, na stopach piasek
w oczach piasek,  kolejna fala 
Ilość odsłon: 680

Komentarze

maj 31, 2017 11:47

Dziękuję za wyrażenie opinii. Stylizowanie jak to podkreślone celowe, ale rozumiem sugestie.

Wieszającą, faktycznie nie zręcznie.
Wychodzenie w herbacie, ewentualnie mogę zapisać jako wychodzenie herbatą, ale nie znaczy tego samego. Teoretyczny błąd logiczny, tu ma podstawę moim zdaniem, podkreśla ogólny brak logiki i sensu tej chwili. Zapis prawidłowy że wychodzę piciem herbaty pewnie uznalby Pan za równie bzdurny, szanuję zdanie, przemyśle

maj 31, 2017 09:48

opisy cierpią na nadmiar detali i to nie jest dobre
"mój ukochany ruchu jeziora na wietrze"

"kiedy w gorącej herbacie
wychodziłem na spacer asfaltową szosą" - peel "wychodził w herbacie" ? bzdura

"w biel wieszającą się każdej gałęzi" - chyba "zwieszającą się" albo "wieszającą się na"

bardzo niedolne
do ponownego napisania

maj 24, 2017 11:29

Przepraszam, Grzegorzu.

maj 24, 2017 11:13

A teraz to nawet idźcie, to dyskusja która powinna mieć miejsce na forum.

maj 24, 2017 11:11

Idź załatwiać swoje potrzeby tam gdzie ich miejsce,

maj 24, 2017 11:10

Krzysztofie - nic do Ciebie nie mam, no może poza urazem do Twoich odzywek do innych użytkowników. Nie oceniam autora. Drażni mnie nadmiar Twoich "kurw" i brak zasadności ich użycia. Tyle.

maj 24, 2017 11:00

Toya, zacytuje cię " I kurwami nikt nie rzuca dla szpanu "
Jakoś te przekleństwa i prymitywne odzywki pod tekstem mithrilla ci nie przeszkadzają, więc jak to jest z tobą? więc sama widzisz, tu się nie komentuje tekstu, tylko samego autora, i daję sobie rękę obciąć, że gdyby mój wiersz był jego, to zostawiłabyś pozytywny komentarz, a jego wiersz gdyby był moim to byś stwierdziła iż jest to szmira, nieprawdaż? takie tu jest właśnie komentowanie, ech wy krytycy

Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-3

maj 24, 2017 04:16

Jak się czyta komentarze, to wyłania się z mgły konieczność istnienia Zdzisia. Można podejść, pokontemplować, stwierdzić z ulgą,że "on pisze gorzej ode mnie", wyżyć się komentarzem...
To nie jest do wiersza, tylko do niektórych komentarzy pod-
Pozdrawiam.

maj 23, 2017 23:53

Bo to wszystko przestało istnieć gdy pojawiła się mgła, a pozostał piasek i fale.

Pozdrawiam Aniu

maj 23, 2017 22:49

Umieranie, żal, tęsknota... Bo to wszystko może przestać istnieć, gdy zatrzyma się serce... Nie wiem, czy dobrze odczytuje wiersz, ale tak to widzę... Grzegorz, jak zwykle dobry wiersz(nawet jeśli nie trafiłam z interpretacją)... Pozdrawiam :)