Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Nie pamiętam już, jak miały na imię okoliczne ptaki,
którym towarzyszyłam przy umieraniu 
cichej zabawie w zamykanie oczu.

One wołały na mnie It-it i chciały, żebym poszła za nimi.
Na dnie ziemi  mówiły  jest jaśniej, niż można przypuszczać,
a wszystko, co istnieje, dawno oduczyło się płakać.

Nie pamiętam już, dlaczego wcześniej nie biegłam ich śladem.
Być może były dla mnie zbyt szybkie,
albo właśnie zaczynała się pora kolacji.

A potem nagle je dogoniłam, jakby przypadkiem 
zaczęło grzmieć. 
Zanim się stłukłam, pomyślałam jeszcze, 
że czasami wszyscy jesteśmy ze szkła.

 

 

 

Zdarza się.

 

Ilość odsłon: 1517

Komentarze

czerwiec 13, 2017 09:28

Bardzo mi się podoba! Osobiste, intymne - a jednak osadzone w jakiejś szerszej perspektywie.
Jakby dziewczęce wspomnienia, jakby nawiązanie do zabawy w pogrzeby - a zarazem inne znaczenia - że z nieba nie tylko ptaki ale i bomby, że możesz wyczekiwać ale i tak przyjdzie niespodziewane, że będzie cisza - ale przed nią może być burza...
Lekko nakreślone, jednak z dystansem
("albo zaczynała się pora kolacji")
z pomysłami na mocne wersy - takie "one linery" :) -
"a wszystko, co istnieje, dawno oduczyło się płakać",
razem tworzy to bardzo podobającą mi się całość...
Kruchość... To w tym wierszu czytam jako dominującą rzecz... Kruchość tego całego...
Z szacunkiem - ryszelie

czerwiec 13, 2017 00:03

Milo, nie wiem za co... Ale miło, że zajrzaleś. :)

Grzegorzu, skoro jest to dobrze, bo taki był zamiar. Dzięki X2. ;)

czerwiec 12, 2017 23:36

I dobrze, jest wiersz. Przekonuje mnie, . Witaj

czerwiec 12, 2017 22:24

dziękuję

czerwiec 12, 2017 22:06

:)

czerwiec 12, 2017 21:47

Tomku, poczułam ulgę, bo okazuje się, że nie zawoalowałam inspiracji Vonnegutem na tyle mocno, by nie można jej było odczytać. Uff.. Dziękuję. :)

Justyno, serdeczne dzięki za taką opinię. Miło, że jednak ten "pamiętnikarski" charakter udało mi się czymś zrównoważyć. :)

Pozdrowienia!

czerwiec 12, 2017 21:32

Zakończenie dodaje temu tekstowi siły, wcześniej wydawał mi się zbyt delikatny, zbyt wspomnieniowo-pamiętnikarski, ale zakończenie zmieniło moje zdanie. Robi wrażenie i nadaje całości wielowymiarowy sens. Staje się opisem cichego ludzkiego wnętrza, a raczej jego klimatu :) Pozdrawiam serdecznie :)

Konto usunięte

2-4

czerwiec 12, 2017 21:31

Nie wiem, czy to dobre słowo, ale napiszę, że śliczne. (A Vonneguta lubię. Zdarza się).
Pozdrawiam.

czerwiec 12, 2017 21:19

Zdzichu, bardzo dziękuję za czytanie. :)

Davidzie, cieszę się również i dziękuję za tak miłe przyjęcie.

Kłaniam się! :)

Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-3

czerwiec 12, 2017 21:03

Czapki z głów - super. :)