Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



zataczam się jak winylowa płyta na starym gramofonie
wzruszam tym trzaskiem coś we mnie wybucha
jak szare morze rozbija się w białe tafle

hej
gdzie dziś jesteś skurwysynu

zataczam po orbicie dnia co chwilę odbijając od dna
stopami pieczętuję osiągnięcie
fiask piasek wzbija się i tańczy przód tył i dół
ciągnie się grawitacja z dnia na dzień silniej
stąpam do ziemi
 
Ilość odsłon: 362

Komentarze

lipiec 05, 2017 19:09

świetny.

lipiec 02, 2017 22:13

tak, koslawe może, ale wynika to ze zmiany, nie jest bezpodstawne, to jest jak wybucha w teraz jest inaczej jak, a mimo że nie wynika jedno z drugiego to jest nastepstwem. przemyśle, ale przemyśl czy tu wygładzanie czy koslawosc bardziej pasuje. pozdrawiam

lipiec 02, 2017 21:57

się czyta, ale to takie koślawe troszku...imo

Konto usunięte

2-4

lipiec 02, 2017 21:18

a mnie to *jak nie przeszkadza. czyta się płynnie.
Pozdrawiam.

lipiec 02, 2017 20:44

jak jak - zbyt blisko koło siebie. mogę zrozumieć powtórzenia, ale nie "jaki"

puenta dobra - tyle dla mnie
pozdrawiam

lipiec 02, 2017 20:22

Świetny!

lipiec 01, 2017 16:26

Za Anya, mocny dobry, pionizacja

czerwiec 30, 2017 17:45

Tak, mocny dobry i ma bardzo dobry tytuł :)

czerwiec 30, 2017 16:50

dopracować, tak, ale nie w tą stronę. przemyśle, dziękuję. używam słowa krytyka jako pozytywne, nazwanie krytyką było pozytywne, odbieraj jak chcesz, pozdrawiam

czerwiec 30, 2017 15:49

tak widzę zakończenie, pierwsza bez zmian.

hej
gdzie dziś jesteś skurwielu

zataczam po orbicie
pieczętuję osiągnięcie
piasek wzbija się w oczy/ albo piasek wpada w oczy/do oczu
nie stąpam po ziemi - to brzmi znacznie oryginalnej, myślę, że warto dopracować ten tekst.