Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



Za chwilę zatrzymam się jak zepsuta lalka. 4 rano to nie czas na początek czegokolwiek oprócz miłości. 
5 rano tyka w 19 stopniach. 
Prawie mija 12 godzin na nieobniżonych obrotach. 
Łapanie kuriera w locie. Ćwierć antykwariatu książek w bagażniku. 
34 w cieniu. Kierownica parzy. Wszyscy urzędnicy świata sprzysięgli przeciwko upałowi. Przybywam i niszczę spokój wentylatorowo-mineralny w ciszy uśpionych klawiatur. Wszystek cień odpełzł w szczeliny po tej dobrej stronie chodnika i rozgrzał mury. A miał poczekać i prowadzić. Kiwać na mnie palcem z tej na oko znośnej perspektywy ulic.
Dozorca zmywa szlauchem znicze dnia poprzedniego. Zmywa plwociny żalu i żar wypocin. Popielniczki przed knajpami wystygłe pustką. Niewykorzystane. Jak kobieta na rogu. Sama nie wie, czy żałować, czy odespać ulgę. 
Dozorca ma łagodne oczy i przeprasza, że zrosił mi stopy na progu kamienicy. Prysznic myśli.
W takim nasyceniu pustką nie powinno się pisać. Do nikogo. Wydłubać to z siebie i spopielić. 
Przed wejściem na falochron.
Ilość odsłon: 144

Komentarze

sierpień 19, 2017 15:58

inaczej bym to zapisała, tu jest bliżej prozy, niemniej emocjonalnie, ciekawe metafory.

sierpień 16, 2017 21:45

Wchodząc w skórę Autorki spodziewałbym się raczej "splwocinienia i wypocinienia" ale zmianę stylu akceptuję, w te czasy wiersz na czasie.
Pozdrawiam

sierpień 11, 2017 19:05

"sprzysięgli się".
Mniej więcej od połowy zaczyna się dowcipnie i z jadem ;-) Udanych wakacji

sierpień 11, 2017 13:55

"prysznic myśli" - to taka frazeologiczna pułapka ? o!

orzeźwia, pobudza - więc nie wiem w czym problem, skoro koresponduje z tekstem ...chociaż można to ująć ciekawiej i zgrabniej.

mnie raża inne wydmuszki, na przykład "plwociny żalu"

- może lepiej by było - żeby ktoś mnie zatrzymał jak zepsutą lalkę? :)

- zdecydowanie "piąta rano" i fajne to do_tykanie,
ale za dużo mijanek w szyku i razi mnie "prawie mija", bo się to wszystko już mija z celem :)

"wszyscy urzędnicy sprzysięgli przeciwko upałowi", ale kogo?co?


generalnie - nie ma komentarzy, bo nie ma wiersza, ale na szczęscie jest potencjał.

trochę to nie TY ostatnio w tych tekstach,
ale nie mogę tego nazwać eksperymentami,
bardziej - zagubieniem, a najbardziej - sprzedaniem duszy.

może przyda Ci się mój "prysznic myśli"?

sierpień 11, 2017 13:40

Ciekawie, jednak mimo wszystko raczej więcej tu prozy niż poezji.
Davidzie, od kiedy narracja stała się wyznacznikiem poezji?, może coś przeoczyłam...

sierpień 11, 2017 11:47

...nikt Ci tego wiersza (sic!) jeszcze nie skomentował!? Cóż za "beszczlnošč"

...bo na pewno nie prozaiczna to scenka __narracja jest tu lirycznym przekaźnikiem obrazu, którego nie da się inaczej opowiedzieć
Masz plusy ode mnie za tę narrację, za pointę, za nie wymuszone metafory
...jedynie "prysznic myśli" - to taka frazeologiczna pułapka __bo o czymżesz ten prysznic myśli? ...może o tym samym co kran? ;)) ...akurat "myśli" można dwojako rozumieć, a miało wyjść jak 'deszcz wrażeń'__☆ :p

Miło było poczytać
Pozdrawiam

.