Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



wstęp o niczym ponieważ przytłoczony
newsami nie umiem ich oddać ale próbuję
prowadzisz na manowce dobry pan powinien
wiedzieć że gubię potrzebne słowa 

jak ten patyk który tak bardzo kochałem
aż żal mi go było zjeść

stan nienazwany między snem a śmiercią
gdy zamykasz drzwi a ja mogę odpocząć 
od tej całej miłości w którą zaczynam wątpić
nie mając nigdy innego właściciela

prosisz o więcej kontrolując mnie przez uległość
a ja nawet kurwa nie umiem odkręcić kranu 
ty znów pijany przewracasz się o mnie
po czym wsypujesz do miski zjawiskową karmę

koniec a raczej schyłek gdy jutro zaczyna siwieć
kilka lat słabości poukładane w kostkę
zbyt wiele teraz ja cieknący przez palce
potrafię dopisać pointę którą mi wypłaczesz

...

niewinna śmierć
wysłana jak pies po patyk


Ilość odsłon: 324

Komentarze

sierpień 22, 2017 22:49

Dziękuję. To dla mnie ważne.

sierpień 22, 2017 17:04

Są wiersze które można opisać że fajne, dobre, trafiają itd. Ale jak czytam niektóre z twoich, to najpierw następuje bezdech, potem hiperwentylacja od ilości skojarzeń, emocji i trafności ujętego tematu.

sierpień 21, 2017 21:18

Niezwykły wiersz, ten patyk nawet bez loda wygląda na bardzo zjadliwy.
Pozdrawiam

sierpień 21, 2017 14:43

Dobry wiersz kolego.

sierpień 21, 2017 13:32

ja też. i to niejeden raz.
bądź, co bądź tak już jest, że potoczności wyplenic trudno

sierpień 21, 2017 12:31

Przepraszam Milo xd sam się na tym kiedyś złapałem ;p

sierpień 21, 2017 12:20

w każdym razie... bez bądź ;)
dzięki Milo ;)

sierpień 21, 2017 12:18

pewnie będziesz go jeszcze kiedyś redagować, ale raczej kosmetycznie. w każdym bądź razie dotarł.
to dobrze.

sierpień 21, 2017 12:09

dziękuję i pozdrawiam ;)

sierpień 20, 2017 21:10

Powiem tylko tyle; Dawno nie czytałam / a czytam od lat/ tak dobrego Twojego wiersza.
Chylę czoło. ............Nuria/Ir_