Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

zdarzenia:

talerz spada ze stołu

albo łyżka

zrywa się dźwięk długi jak sygnał karetki

 

wystygła herbata tworzy w gardle lodowiec

został jeden biegun -

biała plamka na czarnej kuli

 

dziurka od klucza przez którą chcą podglądać

jak nie śpisz jak nie jesz

jak wysychają wszystkie paprotki

 

co to znaczy być tam?

ukryć się głęboko przed porami roku

tracić wagę na proch

 

by niespodziewanie rozkwitnąć

Ilość odsłon: 272

Komentarze

Konto usunięte

2-3

wrzesień 18, 2017 19:06

Będę wracać do tego wiersza
Pozdrawiam serdecznie :-)

wrzesień 18, 2017 13:25

troszkę nie rozumiem, ale zaciekawia. pozdrawiam

wrzesień 01, 2017 18:25

bardzo mnie poruszył dobre frazy i całokształt))) super))))pozdrawiam autora

wrzesień 01, 2017 18:25

bardzo mnie poruszył dobre frazy i całokształt))) super))))pozdrawiam autora

wrzesień 01, 2017 18:21

Piękny wiersz, dojmujący.

wrzesień 01, 2017 14:19

a ja tu wrócę

wrzesień 01, 2017 12:56

Dziękuję bardzo za opinie!
Paweł - mało światła, to prawda... Ale jest nadzieja - czy ją podbudować wersem jeszcze? Intuicja bywa bardzo pomocna, to jest jak najbardziej do przemyślenia... Enigmatyczny czy nie - ważne, że coś wnoszący... Dziękuję!
Leszek - nie ma co cofać, ponoć nie ma takiej grubej granicy między Tanatosem i Erosem.
M A R S - też mi się to nie podoba, ale na razie jestem bezradny w poszukiwaniach... przez moment wydawało mi się to nawet ciekawe, ale teraz brzmi sztucznie... Dziękuję!
Meszuge - bo może to wszystko tylko pozorne? Nieważne? Ale boli, ogromnie boli... To jest właśnie ta radość z fizyczności życia, z dotykania, z obserwowania - a potem nagle te odruchy zamierają. I co dalej? Psychologia ładnie układa etapy żałoby - ale tak naprawdę da się to upakować w etapy? Nie wiem... Miło mi, że tak subtelnie podeszłaś do tego tekstu...
Aidegaart - dziękuję! Zabieg oparty na pewnej obserwacji, choć aż do zakwitnięcia nie doszło. Ale cieszę się, że udało się zainteresować.
Konto usunięte - Dokładnie tak. Czysta wiara, bez pytania. Pytać można wcześniej, zadawać miliony pytań, próbować na różne drogi i sposoby - ale w pewnym momencie trzeba powiedzieć tak lub nie. I gdzie mam szukać optymizmu? Wierzę.
z szacunkiem - ryszelie

Konto usunięte

2-4

sierpień 24, 2017 08:55

Fajna metaforyka. Puenta? Optymistyczna. Moim zdaniem za bardzo, czysta wiara, bez pytania.
Pozdrawiam.

sierpień 23, 2017 21:28

przejmujący, ale lekko napisany.
niezły zabieg z paprotkami i ponownym zakwitaniem
pozdrawiam

sierpień 23, 2017 21:00

Witaj!
Niepozorne a tak bardzo utkwiły w naszej pamięci, bo aż tylko tyle zachowuje nasza pamięć? szok - niezgoda, bo tylko tyle wtedy do nas dociera, albo dociera po czasie - o tym mówią do mnie dwie pierwsze zwrotki, kolejne to jakby ciąg dalszy - pozorny...
Miło Cię czytać, pozdrawiam