Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



  
Po omacku szukam drzwi, 
spękane warstwy farby 
odpadają wraz z tynkiem. 
Mam siedem lat i niebieską, 
aksamitną sukienkę do kolan. 

Nie muszę rozmawiać, 
mimo że patrzą na mnie czyjeś 
rozwodnione, niebieskie oczy. 
Noc wypalona przez dzień 
powoli w nich stygnie. 

Nie rozumiem słów, 
dogasają cicho w mojej głowie. 
Proste pytania są jak otwarte rany. 
Zmęczenie osłania przestrzeń, 
w której lęgną się potwory. 
Świat drży, kiedy ich ślepia 
podnoszą moją sukienkę. 

Dotykam ostrożnie czoła, 
rozżarzone plecy parzą. 
Kładę głowę na podłodze, 
jestem otwarta.
Ilość odsłon: 226

Komentarze

sierpień 27, 2017 18:59

Hmm... różne opinie. Być może każdy widzi w tym tekście co innego?

sierpień 27, 2017 18:33

Maleszo, Ado, bardzo mnie cieszą Wasze komentarze :)

Ada

2-3

sierpień 27, 2017 18:08

Bardzo ciekawy, obrazowy opis stanów emocjonalnych. Wiersz otwarty do interpretacji. Bardzo na tak - pozdrawiam.

sierpień 27, 2017 11:19

Zaintrygował mnie ten tekst, zwłaszcza finalna strofka, czytałam ją kilka razy i za kaźdym mocniej dociera. A jeśli rozumieć ten tekst dosłownie, wszystko jest po wielokroć bardziej przerażające.
Pozdrawiam ;)

sierpień 27, 2017 05:41

Miło, dziękuję za wizytę i opinię.

sierpień 27, 2017 00:58

Niestety ten tekst jest niezbyt atrakcyjny i nie przekonuje.
Może po przeredagowaniu byłoby lepiej, ale teraz nie działa.

sierpień 26, 2017 20:06

Tomku, Dziagdyś, w.l.d. cieszę się, że czytacie i zostawiacie ślad pod tekstem.
Wld, Dziagdyś może następny wiersz zostawi lepsze wrażenia :)
Pozdrawiam

sierpień 26, 2017 14:07

wczoraj narobiłaś apetytu - STOP - dzisiaj straaaszne rozczarownie - STOP - zero świeżości - STOP - tylko konserwy i kaszany - STOP - witaj na Poemax!

sierpień 26, 2017 13:07

mnie nie pasi.

Konto usunięte

2-4

sierpień 26, 2017 12:39

Ciężki temat, bardzo delikatnie podany. Bez patosu, bardziej z lękiem, niż z krzykiem. Bez patosu brniemy horrorem do puenty. Według mnie bardzo dobre.
Pozdrawiam.