Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

       

gdy byłam mała trzymałam rękę tak długo w górze
aż stawała się martwa
potem głaskałam się nią po włosach

gdy byłam większa trzymałam w górze już obie dłonie
by zarzucać je sobie na ramiona jak szal 
wciąż było mi zimno

teraz
jesteście we mnie
bez odrętwienia

Ilość odsłon: 743

Komentarze

październik 09, 2017 21:17

Dziękuję Wam serdecznie za komentarze :)
Podtytuł zostanie, choć podejrzewam, że z innych przyczyn, niż radził Sasza ;)
Powiedzmy, że peel odrodził się sam, w trzeciej stofie.
Pozdrawiam :)

październik 09, 2017 18:33

Mi też się ta "wizja niepokalana" nie bardzo podoba. Inaczej czytam wiersz, niż Sasza.
Pozdrawiam.

_

2-4

październik 09, 2017 17:52

Może ja czegoś nie widzę, napisz, czemu zostawiłbyś?

_

2-4

październik 09, 2017 17:48

Paweł, przecież to po prostu jest sugestia na niby jak?'Chyba cudem, patrz przestrzeń, ciąg logiczny, nie upieram się przy wizji niepokalanej, to była konkluzja.

Konto usunięte

2-32-32-32-32-3

październik 09, 2017 12:02

mnie ta wizja "niepokalana" nie przekonuje. zostawiłbym jak było.

Konto usunięte

2-3

październik 09, 2017 11:23

ta pierwsza ręka,,, w jakiś sposób ożyła, że ponownie ją już dorosła dziewczyna trzymała w górze,,, jakoś tu tego nie kminię...p

_

2-4

październik 08, 2017 20:41

:)

październik 08, 2017 20:38

Są.
Wreszcie bez odrętwienia.
Już go nie potrzeba na szczęście :)
Pozdrawiam serdecznie :)

_

2-4

październik 08, 2017 20:31

Ten początek jest fajny, podnoszę rękę, chcę, ale nie widać mnie, głupie uczucie ukrywam w niby gestach, coś było takiego u Gombrowicza? z gestami, to fajne jest, drugie, jak zaciskanie?
A trzecia?

październik 08, 2017 20:26

Czyli mam zredagować tekst? :)