Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

trampki kupione na lato 

kopią liście obumarłe na złoto 

pocałuj pocałuj szeleszczą 


kasztany obleczone gładkością 

bezwstydnie szepczą wymuskaj jej skórę 

dziś tak bladą 


zmruż oczy tak jak lubi 

to słońce łaskocze po powiekach 

przechwyć spojrzenia wysyłane niby w dal 


cała nadzieja w jesieni 

że ją zrozumie  

zanim chwycą nieodwracalne przymrozki 


Ilość odsłon: 351

Komentarze

październik 16, 2017 20:02

Dziękuję, Doroto. Bardzo mnie cieszy Twoja opinia :)

październik 16, 2017 19:46

podoba mi się...po prostu ładne :)

październik 16, 2017 15:57

To tak zazwyczaj jest, że najpiękniejsze uśmiechy coś skrywają. Uśmiechaj się w takim razie dla estetycznego dobra ogółu ;) Może podziała zwrotnie? ;)
Dzięki za uznanie. To uskrzydla :)

Konto usunięte

2-32-3

październik 16, 2017 15:14

To tylko pozory Anitka w rzeczywistości jestem okropnym ponurakiem :-) a wiersz klasa :-)

październik 16, 2017 14:47

Mgło, super :) To jak uśmiech na Twoim awku - śliczny i na 5 ;) Pozdróweńki słoneczne :)

Konto usunięte

2-32-3

październik 16, 2017 13:28

Ślicznie Anitko :-) wracam po raz 5 :-)

październik 16, 2017 12:17

Dziękuję, point... Miło Cię widzieć :) Przemyślę, pozdrawiam serdecznie :)

październik 16, 2017 12:15

Dzięki, Szalony. Dobrego dnia :)

październik 16, 2017 12:14



cała nadzieja w jesieni
że ją zrozumie
zanim chwycą przymrozki
nieodwracalnie


... a może tak?

świetnie odczute i pokazane!
Gratu.


Konto usunięte

2-3

październik 16, 2017 11:32

Bardzo fajnie napisane