Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


smutek, jest moim bębenkiem
mieszkam pod nim, mieszkam w nim 
czasami spadnie deszcz, czasami ktoś postuka palcem 
ponapierdala pałeczką, a ja pod nim mieszkam 
mieszkam w nim. ustawiam swoje smutne meble, snuję 
swoje smutne pajęczyny, splatam zasłony 
ze smutku na braku okien 


czasami mam dość i chciałbym wyjść 
bębenek dolega do dna 
próbuję kopać, rzucam się o ściany 
i później jestem zmęczony i spokojny 
spokojnie zmęczony, wciąż w nim 

czasami staram się wyjrzeć 
wyobraźnią wędruję, chodzę między drzewami 
prawie wyczuwam stopą igliwie 
otwieram oczy i krwawię 
znów wdepnąłem w żarówkę 
i ciemno i pusto tu tak 

smutek, jest moim bębenkiem
mieszkam pod nim, mieszkam w nim 
czasami spadnie deszcz, czasami ktoś postuka palcem 
ponapierdala pałeczką, a ja pod nim mieszkam 
mieszkam w nim. ustawiam swoje smutne meble, snuję 
swoje smutne pajęczyny, splatam zasłony 
ze smutku na braku okien 

  

Ilość odsłon: 991

Komentarze

grudzień 05, 2017 20:25

Alga. to doleganie jest celowe, fajnie, że widzisz, czy wybija - nie wiem, może właśnie powinno.

nie wiem czy lepiej ten wers bez i i jestem.

inwersja, stawiam wyobraźnię przed wędruję, może to zbędne.

przecinek, słodka tajemnica grafomana, ale on tam jest celowo, mogłyby być trzy kropki. to tytuł, temat

to i i to takie "hore melodyje" moje

pozdrawiam

grudzień 05, 2017 18:05

Znowu zaciekawiłeś.

Są miejsca, które mnie wybijają, jak np. "dolega do dna" - czy chodzi o to, że on peelowi dolega, jak przypadłość, cierpienie? Czy o to, że przylega do dna, albo dociska do niego?

A np. czy wers "i później jestem zmęczony i spokojny" nie lepiej brzmi: potem/później (jestem) zmęczony i spokojny?

Z kolei inwersja ":wyobraźnią wędruję" - czy jest niezbędna? A wędruję wyobraźnią, chodzę...nie brzmi zgrabniej?

Zastanawia mnie też przecinek po: "smutek, jest moim bębenkiem mieszkam w nim". Czy nie powinien przesunąć się przed "mieszkam"?

I ostatni wers przedostatniej strofoidy? Co powiesz na:

ciemno i pusto (tu)

To moje luźne uwagi, sugestie. Nie twierdzę, że lepsze, tak odbieram Twój tekst.

Pozdrawiam :)

grudzień 05, 2017 15:29

nie wiem Max, może
Halmar, nie ma za co.

właściwie to czemu jest na wierzchu? nie wiem. niech zostanie

grudzień 05, 2017 13:45

podoba się, ale przypadłość karze mi powiedzieć, że jeszcze bym nad końcówką się pochylił. Dlaczego? Nie wiem, ale czuję, że można by nadać bardziej poetycki ton.

grudzień 05, 2017 13:25

do dna
do szpiku
mróz i ciemność
postukałeś
dziękuję

listopad 23, 2017 08:14

no przepraszam Wilku, sam widze, że straszna nuda. później go schowam tj resztę txt

listopad 23, 2017 03:05

Przeczytane

Konto usunięte

2-32-3

listopad 15, 2017 10:33

Imrego komentarz mnie wzruszył Twój wiersz zasmucił

listopad 15, 2017 10:31

pozdrawiam Cię przyjacielu,

listopad 11, 2017 17:06

Tak. To smutny wiersz i ma mi być smutno. Każdy ma swój smutek (tak uważam) który jest mu okienkiem, oczekiwaniem... sam nie wiem na co to każdy musi poczuć. To taki swobodny spadek w gęstej wodzie pociętej refleksami światła. Nie wiadomo czy opadać by podziwiać czy wynurzyć się by przeżyć.
Grać na bębenku czy zupełnie nic już nie słyszeć

Czasem jedyną rzeczą jaką można mieć to smutek

Dziękuję Ci za ten wiersz
wróciłem w nim w pewien czas...

Pozdrawiam