Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

w szepcie jak szelest 

w szeleście co szepcze 
szmerem i pluskiem 
jak zepsuty rezerwuar
tej nocy odnalazłem spokój 
bo co niesamowite 
zdarzają się ludzie 
mówiący przez sen

nie mogłem spać 
to niecodzienne conocne 
a cykliczne jak frazy 
księżyca i tych gwiazd 
dla których budowano piramidy 

zabrałem cię z dworca 
gdzie poczekalnia jak mauzoleum 
była zimna a ostatni pociąg 
odjechał dawno 
i nie widać było nawet 
wspomnienia świateł
ostatniego wagonu 

w moim domu jest tylko moja wanna 
twoje młode ciało parowało w niej długo 
aż ścierpłem cały w oczekiwaniu 
popijając herbatę nad Drugą przestrzenią Miłosza 

wyszłaś do mnie naga
kroplami znacząc posadzkę 
a mnie nie było stać 
na przepraszam czy odwrócenie wzroku 
jedynie ręka od pisania wprawna w mechanicznych ruchach 
wskazała komodę w kącie i dolną szufladę 
tam lniane koszule i lniane ręczniki trzymałem 

w łóżku moim i jedynym w tym domu 
leżałaś tuż obok 
na suficie szukając gwiazd 
bezskutecznie 
stało się jasne 
że bez nich nie zaśniesz 
zdjąłem zasłonę 
później firanę 
obejrzałem cię w świetle 
i śpij - powiedziałem  

skrobanie wiersza o papier 
zdało się robić za kołysankę
bezsenności ty 
jak kobieta dręcząca mężczyznę po nocy 
się łasisz obiecując rozkosz nad ranem 
znikasz 
z ostatnią kartką zmiętą 
w gruboskórnej dłoni 
i nic 
z wiersza 
i nic 

i wtedy zaczęłaś szeptać 
szeleścić 
na sen
 
Ilość odsłon: 1515

Komentarze

grudzień 15, 2017 15:43

dziękuję, przemyślę zapis

grudzień 15, 2017 11:29

jest wiersz!

do poprawy jest tylko wersyfikacja - powtarzam to po raz setny (przynajmniej): NIE TNIEMY FRAZ, nie mordujemy ich, dajemy im płynąć

to jest baaardzo udane:
"skrobanie wiersza o papier "


a to zabija idiotycznym kolokwializmem (takie puszczenie bąka w towarzystwie):
"zdało się robić za kołysankę" - to paskudztwo

a tu zbędna wyliczanka:
"zdjąłem zasłonę
później firanę "

do przemyślenia!

grudzień 06, 2017 21:29

a tu mi się podoba Grzegorzu - bardzo, bardzo :)))

Pozdrawiam

grudzień 06, 2017 21:14

szczerze? pierdolnij baranka, tak zdrowotnie, wygląda jakbyś potrzebował trollu

grudzień 06, 2017 21:13

podziękowania sfochowane, sorry, ale nie mam zamiaru czytać tak pretensjonalnych i uwłaczających podziękowań :) Wkleiłem co chciałem, regulamin tego nie zabrania, widocznie można pewne fragmenty wskazywać, a że się tak rozpisałeś, jak w opowiadaniu, to nie moja wina.

grudzień 06, 2017 21:09

* za moją zgodą (czyt autora)

* dziwna (przepraszam )

grudzień 06, 2017 21:07

mandarynku, cechuje Cię Zdzichowy upór i Cytrowe naginanie faktów, za krytykę podziekowałem, a nawet prosiłem o nią. kwestia która do Ciebie nie dociera od samego początku to fakt tego, że przekleiłeś mój txt usuwając kilka wersów, bo Ci się tak podobało, nie zgadzam się na to, szczególnie, że jak sam zauważyłeś nie rozumiesz txt. Twoją uwagę późniejszą o nadmiarze rekwizytów rozumiem i Ci za nią podziekowałem, co mam pean dziekczynny Ci za to napisać? przeczytaj jeszcze raz na spokojnie całą rozmowę i jeśli nadal będziesz widział to samo to już milcz proszę, bo zaczyna to być żenujące. tylko osoby mające warsztat mogą za moją zgodą redagować długie txt - nie tylko moje. dlaczego? bo to więcej pracy niż byś się spodziewał - tak to wygląda na ten moment.

Dziena - pozdrawiam

grudzień 06, 2017 20:50

Zainsynuowałeś, że tylko osoby które mają super warsztat według ciebie mogą wskazywać ci błędy i komentować mniej przychylnie twoje dzieła. Dla mnie to trochę śmieszne, ale nie będę się spierać, serio mam to gdzieś, co uważasz o moich uwagach, mam prawo komentować w zgodzie ze sobą każdy utwór nie oczekując nikogo aplauzu.Jeśli nie potrafisz podziękować za mniej przychylny post, to już nie mój problem. Pozdrawiam serdecznie

grudzień 06, 2017 20:41

też lubię placki
i takie wiersze

i to jak

lubię

:)

grudzień 06, 2017 18:08

Heh... Strach włączać światło, bo może dojść do detonacji. :)