Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


 

gdy z dnia na dzień jest tylko coraz większy bezsens

idź do lekarza – mówią – tabletki niech ci da

ale ja nie chcę, bo to coraz większa przestrzeń

 

ta pustka to ja, tą pustką zapełniam miejsce

i to już ten stan, gdy zniknie ona - zniknę ja

więc z dnia na dzień mam coraz bardziej puste serce

 

nie czuję nic już i to nic nazywam pięknem

a piękno jest samotne - odstaje - jestem sam

i tego chcę, bo to coraz większa przestrzeń

 

pełna mnie, pełna piękna, pełna pustki pełnej

jakże idealnie niezniszczalnej przez swój brak

lecz z dnia na dzień jest tylko coraz większy bezsens

 

i jak to zgodzić? ku niebu wyciągam ręce

błagając i modląc się o zrozumienia dar

ale jest tylko brak, wciąż coraz większa przestrzeń

 

wciąż coraz większe nic, po nic najpiękniejsze

czyli po śmierć – jej nie chcę, więc umywam ręce

lecz z dnia na dzień jest tylko coraz większy bezsens

Boże ja nie chcę, znikam w coraz większą przestrzeń

  

Ilość odsłon: 546

Komentarze

styczeń 12, 2018 11:57

napisanie vilanelli to sztuka

tu jest całkiem całkiem, ale...

ten wers do poprawy, bo padł w nim rytm zupełnie,
zwrotka nr 1 - 13-ka
i bardzo fajnie płynie

a w drugiej już hopsasasa
1 wers - 14
2 wers - 13 ze skopaną średniówką

w trzeciej podobnie
13,13,12
o średniówce już nawet nie mówię

i tak dalej, i tak dalej

do poprawki


grudzień 13, 2017 17:52

staram się nie krytykować czegoś co nie potrafię momentami okiełznać pojąć czasami ponad tym co ulotne a potrafi wgryźć się w korę że aż odczuwasz niepokój że to jest prawda )))ja ciebie też pozdrawiam Grzegorz

grudzień 13, 2017 16:16

dziękuję Ci Januszu za krytykę i pozdrawiam

grudzień 13, 2017 16:14

...

grudzień 13, 2017 11:07

Dorota z tubylczej społeczności pisze w tej formie. nie wiem czy to trudne, raczej rozrywka na zasadzie rozwiązywania krzyżówki lub sudoku

grudzień 13, 2017 08:47

to trza było tak od razu, że o placki chodzi. :)

villanella to taka właśnie forma, która ma płynąć, nawiązując do ludowej prostoty. to musi być coś trudnego, podjęłam kiedyś próbę jej napisania, ale nieudaną. do tej formy trzeba dopasować również treść, taką która da się rozprowadzić, rozmaślić po wersach, i nas nie znudzi po dwóch zwrotkach. Tobie się udało.

przy końcówce niepotrzebnie się upierasz, wg mnie.

grudzień 13, 2017 08:40

a placków nie ma, stąd depresja

grudzień 13, 2017 08:39

mi przeszkadza powtórzenie słowa ręce. znikam jest celowo, rozważałem wnikam, ale tak wydało mi się sensowniej, lepiej oddaje efekt, poza tym trzeba jakoś urozmaicić tą nudną formę... chociaż zaczynam ją cenić za to czego w niej nie lubię - czyli za powtórzenia,

grudzień 13, 2017 08:31

Podoba mi się tekst, bo ładnie płynie, jak kolęda, jak kołysanka, 'uspokajanka'. Przeszkadza mi tylko ostatni wers - znikam w przestrzeń. To jest błąd, który tak łatwo można poprawić poprzez użycie innego słowa - np. wnikam w przestrzeń, wlewam się - mam pełno pomysłów. Ale to Twój wiersz, więc sam musisz dokonać wyboru.

Pytanie brzmi, czy w tej pustce jest miejsce na placki? :) Bo jeśli tak, to może warto w niej pobyć od czasu do czasu, zanim się zrobi coś wielkiego dla świata. Pozdrawiam

grudzień 13, 2017 07:28

Vilanella (fr. villanelle)