Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Gdy Paweł z Tarsu płynął do Koryntu, galernicy pod pokładem wytężali mięśnie. Starszy bił w bęben, strażnicy chłostali tych, którzy nie dość spoceni, odstawali od silniejszych.

Paweł pisał fragment, nazwany przez potomnych „Hymnem miłości”. (Dwa tysiące lat później lektorzy czytali go z okazji zaślubin.)

Wiał wiatr od dzioba, zwinięto żagiel.

Paweł, ogarnięty piękną ideą Jezusową, nie myślał o tym, co się dzieje pod pokładem. Spieszył na spotkanie zboru Koryntian.

Zdąży? – Nie zdąży?

Wiał silny wiatr, statek zdawał się stać w miejscu. Paweł pochylił się nad zwojem. Złościł go dźwięk bębna, dochodzącego spod pokładu. Przekreślał wersety. Pisał:

„Miłość cierpliwa jest

łaskawa…”

Ten przeklęty bęben.

Przeszedł na dziób, wiatr rozwiewał włosy. Szumiał w uszach dalszy ciąg:

"Miłość nigdy nie ustaje.”

Koniec. Tak jest dobrze. Wzniósł oczy ku niebu, dziękując Panu za zasłyszane słowa,

galernicy pod pokładem opadali z sił.

- Zmiana – krzyknął wreszcie Starszy.


Ilość odsłon: 712

Komentarze

styczeń 05, 2018 17:03

A mnie ten tekst pasuje do współczesnych twórców "dobrej zmiany".

styczeń 04, 2018 15:45

Dzięki, Lu*. Za jeszcze jedną interpretację.
Pozdrawiam.

lu*

2-42-4

styczeń 04, 2018 12:02

Są momenty w życiu, że czujemy się jak ci galernicy. Pewne okoliczności sprawiają, że nie możemy rzucić wiosłem, podejmujemy nadludzki wysiłek i łódź płynie, choć wydaje się jakby stała w miejscu. Usłyszeć wtedy słowa "Hymnu miłości" jest cudem, ale cuda zdarzają się codziennie:)

Tak sobie przy tym prasowaniu wczoraj wymyśliłam:)

styczeń 04, 2018 07:48

Lena, dzięki. Cieszę się, że tekst pobudził do refleksji. To duży komplement dla mnie.
Pozdrawiam.

styczeń 03, 2018 20:00

Dzięki za nominację, nawet nie wiem do kogo kierować...?
Sasza, miłość Pawłowa nie jest do żadnej kobiety. To anankastyczna miłość do Jezusa. Nie mam pojęcia, dlaczego czytają ją na ślubach. Wystarczy przeczytać List do Koryntian ( ciężkostrawne, fakt). To o miłości "czystej", platonicznej. Ja bym tłumaczył "szlachetność", "uwielbienie".
Lena, miło mi, że wzbudził refleksję.
Lu* - miłego prasowania. Ładny komentarz do Psalmu św. Pawła.
Pozdrawiam.

lu*

2-42-4

styczeń 03, 2018 18:14

Ekh!

Jutro tu przyjdę, teraz idę prasować:)))

styczeń 03, 2018 13:06

No właśnie List do Koryntian jest o tym, między innymi.
Ręce opadają.

styczeń 03, 2018 12:25

Tomku, to dobry tekst. Odbieram go jak bardzo ciekawą refleksję nad kaznodziejstwem w ogólności. Ileż to pięknych słów pada z ambon, ile encyklik i listów pasterskich wyrosło na krzywdzie zwykłych ludzi. Na wyzysku finansowym, na braku prawdziwego szacunku do kobiet, na molestowaniu ministrantów... Ten tekst nie jest o tym, ale fajnie pokazuje źródło pewnej obłudy. Budzi się we mnie wiele myśli, a Twój tekst nie podaje ich w wymuszony sposób, ale jedynie do nich inspiruje.

Gratuluję.

styczeń 03, 2018 11:42

Tomku, ja nie jestem za nominacją, ale nie zwracaj na mnie uwagi, pewnie czepiam się :)

styczeń 03, 2018 08:24

Nie chcę obrażać niczyich uczuć. Nie wiadomo, jak było. Paweł dużo podróżował, a wtedy pływano statkami z mizernym żaglem. Stąd mój pomysł.
Pozdrawiam.

Z tym kom. wyszedł ci monty python. Trochę?ę? :)
A swoją drogą czytałam kiedyś kontrowersyjne opinie w temacie hymnu do m. Zapamiętało mi się, że to niekoniecznie jest kierowane do kobiety, w sensie chyba rodzaju miłości, więc to ucieleśnienie nie wiem. Jakiś pomysł.