Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



Ziemia była twarda, północną skuta, dni krótkie

a noce bezwzględne, surowe

zaśnieżyło, zamroziło, niemożliwe było do miasta.  

 

Sanie przed obejściem zamarznięte jak i całe gospodarstwo

(od kiedy to Helena, trzy zimy temu na mogilnik odeszła

wieś już nie widzi u Józefa; ni konia, ni kaczki

 został z kotem).


Kiedy mrok zapada, bierze kajet i przybór do pisania,

z kotem na kolanach zasiada przed kominkiem,

zaczyna słowami:


Do chaty chyba już nikt nie dotrze, a do wiosny daleko,

mróz niemiłosierny, a bez Heleny nawet podwójny.

Codziennie wypatruję,

dłoń przywieram do szkła brokatem posypanym,

przez przezroczyste palce widzę sikorkę co

w zwijce smalcu z nasionkami słonecznika dziób swój uporczywie chce zatopić,

to dla niej, 

niech ma,

a tam,

przy moim lesie, wczoraj, do żłobu zbrylonej soli i siana dołożyłem

– tak trzeba.


W sieni, mleko w miseczce zastygło, a

i chleba dziś nie dowieźli.

Moi, już nie dojadą.


Ale, ciii, coś słyszy, za oknem jakby...

skrzypienie śniegu pod butami

 

i wołanie:


Dziadku, to my! Wpuść nas!

Pakuj walizki, do wiosny przecież daleko.

 

Ilość odsłon: 436

Komentarze

luty 22, 2018 18:48

Podobno pierwsza myśl najlepsza. Hm, no to jeszcze pomyślę. Grażka dziękuję. Pozdrawiam

luty 22, 2018 11:10

Ciekawy obrazek. Napisany lekką ręką. I powiem Ci, że mnie się podobało sformułowanie "...północą skuta". Było takie poetyckie... :)

luty 17, 2018 23:06

mandarynku :) pewnie masz rację i dziękuję za m.in. "i tak się podoba"
Pozdrawiam

luty 15, 2018 23:43

Ciekawy wiersz i obrazowy, choć mam wrażenie, że można krócej oddać temat, ale i tak się podoba , lekko się czyta.

luty 13, 2018 18:50

Leszku, dziękuję -
zmieniłam *skutą

Pozdrawiam

luty 12, 2018 19:42

Ładne i ciekawe opowiadanie, tylko pierwszy wers jakoś mi nie pasuje:
"Ziemia była twarda, północną skuta" - może północnym powiewem skuta? Reszta ładnie płynie.
Pozdrawiam cieplutko

luty 10, 2018 20:38

Tomek, wszystko w porządku. Powiem Ci na ucho, że ten tekst miał być „wyzwaniem -zachętą” dla Mgły. Dziękuję za przemyślenia, komentarze. Pozdrawiam

Maks, jest jeszcze trochę czasu więc pewnie podejdę jeszcze do tekstu. Dziękuję, w sumie, to niezły komentarz. Pozdrawiam

Niedziwna Ewo
Dziękuję że tekst zatrzymał Cię. Pozdrawiam

luty 10, 2018 19:45

Zapadł mi w pamięci ten wiersz.
Życie, życie...
raz radości
raz smutki
Pozdrawiam serdecznie, Joasiu:)

luty 10, 2018 18:33

Wróciłem, czytam, także własny komentarz. - Trochę za ostro i nie tak, jak chciałem. - Mało przemawia do mnie ten obraz, ale to wieś.
Miałem dziadków we wsi. Inny klimat pamiętam: wsi wtopionej w naturę, pięknej i okrutnej, zapracowanych ludzi...
Pewnie dlatego tak.
Pozdrawiam

luty 10, 2018 17:42

No mnie się podoba. Jest jakość i przede wszystkim treść, która troszkę jest chaotyczny, ale do zaakceptowania. Pozdrawiam Joasiu