Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



Wieś jest mądra, wieś jest szczera
i nad wyraz pracowita.
Ludzie żyją Tu i Teraz
twardym życiem, lecz do syta.


Zimą wieś jest jak zaspana,
sypnie kurom, rzuci siana,
zrobi obiad i na drutach,
pójdzie w pole by poprutać.


Nie gnasz krów do wodopoju,
skrzypi śnieg, nie czujesz gnoju.
Nie ugryzie końska mucha
nawet, gdy chłop nago rucha.


A wieczorem, tuż po zmroku,
chłop pogrzebie babie w kroku,
ale babie zaprzęg w głowie,
więc przerwała mu w połowie.


Teraz lata za stodołą,
może przyjdzie sąsiad z połą
i jej zrobi tak, jak we śnie,
dzisiaj rano, bardzo wcześnie.


To oznaka końca zimy
i czy chcymy, czy nie chcymy,
męski żywiec na dwór pcha się,
by się drapać po kutasie.


Wiosną na wsi robót kupa,
i choć babę swędzi dupa,
nie czas teraz na amory,
bo odgnoić trza obory.


Naokoło wszystko kwitnie,
tam posadzi, tu coś przytnie,
izbę sprzątnie, jaja zbierze,
a w niedzielę "na pacierze".


Chłop od świtu pole orze,
(dobre plony daj mu Boże)
i nagrodę po tej orce:
zamoczenia w babiej szporce.


Żar się leje na wieś z nieba.
Chłopy mówią: kosić trzeba!
Jeden koń, to zaprzęg słaby,
przyjdzie spuścić się na baby.


Aby w zaprzęg wejść z sąsiadem,
pośle baba córkę z zadem.
Koniom łatwiej ciągnąć brony,
ale córka nie ma błony.


Nie skończyło się na błonie.
Sąsiad ma dwa inne konie,
które chętnie wypożyczy,
jeśli babę też zaliczy.


Babę czeka w polu orka,
więc się wgryzła do rozporka.
Cnotą nie zaimponuje,
za to połknie-nie wypluje.


Wieś jest twarda i uczciwa,
jak dał słowo-nie wykiwa.
Konie ciągną, sąsiad woła,
że w niedzielę do kościoła.


Żniwa, młócka, sianokosy,
tu się decydują losy.
Wieś szczytuje, jak dziewucha,
gdy ją jakiś młodzian rucha.


Choć wieś barwna jest jak tęcza,
to do seksu nie zachęca.
Kury srają w każdym kącie,
czy tu może stanąć prącie?


Gdy kapustę dziewki duszą,
to być może chłopa ruszą.
Soczek pryska, suknie w górze,
to wywoła w spodniach burzę.


Jesień kończy roczek pracy,
ogień spala suche łęty.
Ksiądz zobaczy coś na tacy,
najpóźniej na Wszystkich Świętych.


Zima znowu ścięła mrozem,
chłop wziął powróz i powrozem
przykuł babę do zapiecka,
no i w górę poszła kiecka.


Za harówkę i za zdrady,
dał chłop babie między zady,
bo wieś widzi czujnym okiem,
kto się cudzym bawi krokiem.


Wieś jest mądra, wieś jest...



Ilość odsłon: 262

Komentarze

marzec 16, 2018 17:12

Ulko i Mgło, jeszcze raz dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie.

marzec 15, 2018 20:33

Tam mi najwygodniej :-) na tych polach wiejskich rzecz jasna :-)

Ula

2-32-32-32-3

marzec 15, 2018 19:50

Bardzo chojnie ubarwieś wieś. A w życiu trzeba umieć sobie radzić, a dupa zawsze jest omastą na wszystkie troski.
Wsi spokojna, wsi wesoła...
Pozdrawiam z uśmiechem:)))

marzec 15, 2018 19:41

Mgło, widzę, że opadłaś na wiejskie pola i tam się utrzymujesz. Bardzo miło.
Dahida, dziękuję za czytanie i pozytywną opinię.

Pozdrawiam serdecznie.

P.s. Z moich obserwacji wsi (od środka)
sprawdzają się między innymi następujące przysłowia:

Powywracał wicher snopki,
będzie gówno-nie wykopki.

Nasra kura w środku sieni,
przyjdzie zima po jesieni.

Pierdzą konie ciągnąc sanie,
będzie wczesne winobranie.

itd. itp...

Jutro czytam wnkliwie Wasze wiersze.

marzec 14, 2018 23:59

Witam!

Wiersz jest mi znany, więc nie będę komentować!
Jest dobry - naprawdę!
Pozdrawiam!

marzec 14, 2018 22:13

Oj tam :-) lubię prowokacje :-)

marzec 14, 2018 22:01

Leszku, jeśli usuniemy "może" z Twego komentarza,
to jest on słuszny.

Joanno, masz rację, nie ma powodu gorszyć się. Tekst jest pozbawiony tych prawdziwych wulgaryzmów.

Dziwna, żeby przekazać to, co chciałm musiałem napisać tak, jak napisałem i Ty to ujęłaś celnie.

Ewo, dziękuję za "super".

Mgło, mógłbym Tobie poprawić nastrój, bo mam jeszcze kilka podobnych wierszy, ale nie chcą prowokować.

Prawie tylko Panie komentują i to mnie zdziwiło.
Dzękuję.

marzec 14, 2018 19:33

Wróciłam poprawić sobie nastrój :-)

Konto usunięte

2-32-32-32-3

marzec 14, 2018 13:53

wczoraj czytałam i powiem że super:)

marzec 14, 2018 13:13

Cześć Zenonie!
Pamiętam ten wiersz.
Jak dla mnie, jest tu groteskowo i z przejaskrawieniem przedstawione ówczesne życie na wsi.
Ale taki był zapewne Twój zamysł, no i się udało na sto procent.
Pozdrawiam ciepło:)