Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


przysiadłam do historii żydów ale w oczy
zza okna razi mnie słońce choć mile grzeje
obojętne jest na historię i jej grozę wtedy
i teraz

ponadczasowe światło - myślę
a czytam - ponadczasowe nienawiści

nieszczęścia z książki
jakoś nie nawiązują dziś ze mną kontaktu
czytam: żydomasoneria jak wielka hydra wyzysku
rozrasta się na cały świat

i już mój język mamrocze mantry  
nie te co trzeba a mrok w nich
dobrze oddaje zaciemnienia umysłu   
które próbowałam zgubić

zamykam książkę i wychodzę na słońce
ludzie nasłonecznieni wydają się lepsi
Ilość odsłon: 213

Komentarze

marzec 30, 2018 20:26

Ciekawie i dobrze o trudnym (do zniesienia) problemie.

Konto usunięte

2-4

marzec 30, 2018 20:21

Chciałbym tonie uwierzyć...

marzec 30, 2018 19:58

Dziękuję Zenon za pochwałę i nominację. Wesołych Świąt życzę. :)

Konto usunięte

2-3

marzec 30, 2018 19:45

Cytro, to jest bardzo udany wiersz.
"nieszczęścia z książki
jakoś nie nawiązują dziś ze mną kontaktu", ze mną też nie. Wiersz godny wyróżnienia. Pozdrawiam.

marzec 30, 2018 16:48

Leszek dziękuję. Jest słońce i miłe komentarze jak prezent na święta.

marzec 30, 2018 15:22

Dobry i prawdziwy wiersz.
Pozdrawiam

marzec 30, 2018 12:27

Zmieniłam tytuł.

marzec 30, 2018 11:13

Dziękuję. Pomyślę nad tytułem. Pozdrawiam.

marzec 30, 2018 08:51

fajny wiersz, ale psuje go tytuł - w porównaniu do treści jest z lekka "z czapy"

konsekwencja! - skoro autorka wali wszystko małą literą to i żydów też

bardzo ładna , udana puenta "odrywająca"