Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

chciałem zrzucić skórę 
sama zeszła 
od słońca 
mrużę oczy 
a muszę 
wypatrywać cienia 
wrogich kształtów 
jak tańczą 

na tarczy księżyca 
kończy się dzień 

chciałem zrzucić skórę 
odrywałem płaty delikatniejsze niż kwiatów 
drżałem cały od tego 
jakby stada motyli i pszczół wędrowały po mnie 
i nadal nie umiem nazwać tego 
co czuję do ciebie 

na tarczy księżyca 
kończy się sens 

zrzucę skórę 
w końcu 
skorupą strupów zasłonię się od słońca i nazwę tą miłość 
że to miłość 

ale póki co na tarczy księżyca
tańczy cień 


Ilość odsłon: 226

Komentarze

czerwiec 15, 2018 00:46

początek
"chciałem zrzucić skórę
sama zeszła
od słońca" - to fajne, takie słodko-kwaśne

"odrywałem płaty delikatniejsze niż kwiatów" - tu gramatycznie siadło

ja się nie odnajduję w tych tarczach i strupach


czerwiec 15, 2018 00:46

początek
"chciałem zrzucić skórę
sama zeszła
od słońca" - to fajne, takie słodko-kwaśne

"odrywałem płaty delikatniejsze niż kwiatów" - tu gramatycznie siadło

ja się nie odnajduję w tych tarczach i strupach


czerwiec 14, 2018 14:21

trochę pasuje, zależy od afazji i spojrzenia.
mnie się txt nie podoba, nie lubię takich wierszy.
pozdrawiam

czerwiec 14, 2018 10:51

Złapałem przy drugim czytaniu. Fajne to zrzucanie skóry, zamiast słów. Bardzo "młodzieńcze" w pozytywnym sensie.
Pozdrawiam.

czerwiec 14, 2018 10:27

bardzo mi się podoba

pozdrawiam

czerwiec 14, 2018 08:02

*tę miłość
Czuję dysonans tytułu z treścią. Wrócę jeszcze (jak mi rodzina pozwoli).
Pozdrawiam.

czerwiec 13, 2018 23:03

bardzo dobry zapis i kojarzy mi się ten utwór poetycki z Leśmianem po części Szymborska ,,dziękuje

czerwiec 13, 2018 21:52

Dla mnie miłość jest kluczowa dla treści utworu, bardzo dobrego.
Pozdrawiam

czerwiec 13, 2018 21:31

Ta miłość mi niespecjalnie tutaj leży ale poza tym wiersz jak najbardziej na tak.

Konto usunięte

2-42-4

czerwiec 13, 2018 20:39

Klasyczny, ładny wiersz