Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

mężczyzna z portretu jest już stary

pigment jego twarzy stał się wyblakły

tylko oczy nadal błyszczały

gdyby mógł – nie otwierałby ich

 

chciałem spojrzeć w tym samym kierunku

lecz jego perspektywa nie była zbieżna

z moją wizją

 

świat(ł)a można się pozbyć zupełnie

tylko gdzie byśmy wtedy latali

 

miał bardzo gruby sweter

mimo to ciągle marzł

ubierany w błękit i zieleń

które nawarstwiały impas – tylko

 

przed snem powiększałem źrenice

a on nawet nie mrugał

rano znowu wychodziłem

i zostawiałem go samego

Ilość odsłon: 79

Komentarze

sierpień 20, 2018 10:55

wiersz do ponownego napisania

już pierwsza zwrotka go niszczy, bo an końcu wersów autor umieszcza czasowniki,
a kończy ją bezsensownym naciskiem na jednosylabowca

z całego wiersza broni się ten odłamek
"świat(ł)a można się pozbyć zupełnie
tylko gdzie byśmy wtedy latali"



lipiec 19, 2018 20:29

Pomimo środkowego dwuwersu można to poskładać ale nie porywa.
Pozdrawiam

lipiec 15, 2018 19:05

Istnieje możliwość, że masz rację. Pomyślę.

lipiec 13, 2018 22:35

Zacząłeś ciekawie, a później przeszło wszystko w bełkot vide: "ubierany w błękit i zieleń //które nawarstwiały impas"... Do ponownego zredagowania i przemyślenia. W przeciwnym razie będzie przypominał ó-tfu-r z generatora wierszy. Tytuł z bogiem przez duże "B" to raczej pomyłka. Zdrowia