Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Komisarze oznajmili Sarze Donnenkrack, że przeszukanie jej mieszkania nie przyniosło żadnych rezultatów.  W odpowiedzi na ten komunikat dziewczyna zwróciła się do policjantów w następujących słowach:

- Co prawda panowie niczego nie znaleźli, ale może ja mam coś interesującego…

- To znaczy? – podjął wątek Rivwald.

- Proszę – mówiąc to wyciągnęła z kieszeni spodni szminkę.

- Co to ma być? – spytał zdziwionym głosem Rivwald.

- Jak to co? – szminka – znalazłam ją jakiś czas temu w łazience.

- To widzę – Rivwald zdradzał delikatnie nasilającą się niecierpliwość – ale dlaczego pani zdaniem jest ona tak ważna dla naszego śledztwa?

- Może dlatego, że nie należy do mnie, tylko do jakiejś innej kobiety? – odparła Sara częściowo ironizując, a zarazem zachowując śmiertelną powagę w swym wyrazie twarzy. Jednakże powaga szybko przekształciła się w dojmujący smutek – Przypuszczam, że Karl nie był wobec mnie w pełni uczciwy i z kimś mnie zdradzał.

Rivwald i Heckenbaum ukradkiem wymienili spojrzenia. Paul zwrócił się do młodej kobiety:

- No cóż, pani także nie była święta…

- Zaraz, co ma pan na myśli? – Sara aż drgnęła, słysząc zarzut Heckenbauma.

Ten z kolei bez słowa wyciągnął na światło dzienne małą torebeczkę, w której znajdowało się zdjęcie przedstawiające ją i Downera w dość jednoznacznej sytuacji:

- Ale… przecież… skąd wy… - głos dziewczyny wyraźnie się załamywał.

- Niestety – głos Rivwalda zabrzmiał melancholijnie i nieco patetycznie, co w gruncie rzeczy było adekwatne do wieści, którą chciał przekazać – dziś rano znaleźliśmy Roberta Downera martwego w lesie za miastem…

Sara nie potrafiła ukryć swojej rozpaczy. Z jej oczu, wąskim strumykiem, zaczęły ściekać łzy. Składając zeznania w sprawie zaginięcia swojego chłopaka też zanosiła się płaczem. Rivwald zastanawiał się, które z tych łez były prawdziwe… Może żadne? Może ta kobieta nie umiała być szczera, uczciwa i wierna?

Słowa Sary z olbrzymim trudem przebijały się przez pancerz histerii:

- Przespaliśmy się tylko raz… jeden jedyny… Nie chciałam się do tego przyznawać, chociaż to nie było nic wielkiego…

- Dlaczego nie chciała pani tego zrobić? – dopytywał Rivwald.

- Bałam się konsekwencji – wyznała kobieta – Bałam się tego, że będę obarczona winą za zaginięcie Karla…

- Z tego co mi wiadomo to zdrada nie jest przestępstwem ściganym z urzędu, choć niektórzy ją potępiają – zaznaczył Heckenbaum.

- Niech panowie postawią się na moim miejscu – zdradziłam Karla, bo stał się innym człowiekiem – nie tym, którego pokochałam. Był całkowicie nieobliczalny – nie czułam się przy nim bezpiecznie…

Po chwili krępującego milczenia dodała:

- Gdyby Karl pozostał sobą, nigdy bym tego nie zrobiła! Liczyłam, że mój czyn nim wstrząśnie i da mu do myślenia…

Rivwald wyciągnął w jej stronę odzianą w rękawiczkę dłoń, prosząc o potencjalny dowód nielojalności Johanssona. Sara nigdy przedtem w życiu nie czuła się tak zawstydzona. Najchętniej zapadłaby się pod ziemię. Tego dnia, aż do wieczora, była całkiem pogrążona we własnych myślach…

                 
Ilość odsłon: 48

Komentarze

lipiec 22, 2018 17:27

Oczywiście rozumiem :)

lipiec 21, 2018 12:12

Joanno

Serdecznie dziękuję za komentarz!

Jeśli tekst zmusza do myślenia to jest to dla mnie największy komplement

Pozdrawiam gorąco!

lipiec 20, 2018 21:12

„zdradziłam Karla, bo stał się innym człowiekiem – nie tym, którego pokochałam. Był całkowicie nieobliczalny – nie czułam się przy nim bezpiecznie…
„- Gdyby Karl pozostał sobą, nigdy bym tego nie zrobiła! Liczyłam, że mój czyn nim wstrząśnie i da mu do myślenia…”

acha...
i mi te przytoczone słowa wiele dają do myślenia.

Czekam na cd.

Pozdrawiam

lipiec 20, 2018 14:35

Leszku

Dziękuję za komentarz i czytanie! Wybacz, że odpowiadam tak późno, ale miałem bardzo pracowity tydzień. Mogę Cię zapewnić, że to o czym pisałeś nie jest kwestią zmęczenia. "Starzec" został ukończony już kilka miesięcy temu, a podzieliłem ten tekst na części głównie ze względu na to, że jest on bardzo długi (gdybym wrzucił całość od razu byłoby to nie do przebrnięcia). To czy dana część jest dłuższa czy krótsza nie jest dla mnie aż tak istotne - bardziej zależało mi na tym, aby każdy odcinek sam w sobie stanowił spójną całość. Być może nie powinienem uprzedzać faktów, ale pojawią się na Poemaxie jeszcze dwie części "Starca" - będą one zdecydowanie dłuższe!

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję!

lipiec 18, 2018 21:12

Oo krótki ten odcinek jakbym wyczuwał zmęczenie, choć to tylko moje subiektywne odczucie.
Obiecuję krok po kroku będę szedł za Autorem, spodziewając się wszystkiego.
Pozdrawiam