Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


Morze. Skały Afrodyty prześwitują różem.
Jeszcze śpisz - pierwsze słońce zostawia ślady;
śmiejesz się, gdy ziarnko piasku łaskocze,
a cenna masa otacza wrażliwą tkankę.
To jest ten czas, aby łagodnie wejść
w początek nowego.

Czekam na brzegu. Wiem, co przyniesie przypływ.
Z wodnego pyłu narodzi się słowo, potem zdanie.
Podniesiesz głowę na plusk fali, lament mewy.
Powróci wspomnienie nożyka i małży.

Wtedy zobaczysz, gdzie zbłądziłeś.
Ilość odsłon: 70

Komentarze

Ada

2-32-32-32-32-32-32-32-32-3

sierpień 09, 2018 21:45

Mithril,

też mi się ten kawałek podoba:)

sierpień 09, 2018 20:02

"śmiejesz się, gdy ziarnko piasku łaskocze,
a cenna masa otacza wrażliwą tkankę.
To jest ten czas, aby łagodnie wejść
w początek (...)"

...tylkoto

sierpień 09, 2018 11:58

Fajny klimat, fragment jednak brzmi nieco groteskowo. Śmiejesz się, gdy (..) cenna masa otacza (..) tkankę. To bym poprawiła. Śmiech jest raczej czymś spontanicznym a tworzenie perły to proces. Pozdrawiam!

Ada

2-32-32-32-32-32-32-32-32-3

sierpień 08, 2018 23:38

Dziękuję Leszku ,
miło, że zatrzymałeś się:)

sierpień 08, 2018 19:08

Ach wspomnienia, wspomnienia dobrze jest mieć te przyjemne by do nich wracać
Pozdrawiam