Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

broniłam się jak nigdy dotąd 
ulegam jak zawsze o tej porze roku 
jesienne niebo kolory i słońce 
wiem dobrze co teraz nastąpi  

miasto meneli zamieni się w kurort pełen dżentelmenów
nieużytki ujęte w planach jako wysypiska 
rozciągną się w bezkres oceanu 
widziany z wysokiego urwiska gdzieś u wybrzeży Portugalii  

motyle łąkowe z gór i wolnoskrzydłe znad morza
zamiast umrzeć jak wypadałoby po sezonie
znajdą schronienie gdzieś w okolicach mojej wątroby
żeby móc nadal trzepotać aż do mdłości włącznie 

pytasz ile lat już się znamy i kiedy ostatnio się narodziłam 
a ja zdążyłam przeliczyć konstelacje i zobaczyć 
że jesteśmy sobie zapisani
zanim dopowiedziałeś po raz pierwszy swoje imię 

nie zaprzątaj sobie głowy datami
znajdź miejsce na dom drzewo i kolejnego syna 
chodźmy tam 
póki spojrzenia unoszą a nogi są jeszcze posłuszne 

mimo leniwych niteczek babiego lata 
znowu zaczyna mi się spieszyć 
internetowi jasnowidze zapowiadają 
ostatnią falę tegorocznych upałów 

Ilość odsłon: 569

Komentarze

wrzesień 12, 2018 14:55

Dzięki, Milo. Pozdrawiam :)

wrzesień 12, 2018 12:57

momenty byli
i dobrze
carpe diem, czyli karpia zjem, ale jedynie bez ości

wrzesień 12, 2018 11:36

David, nie dziwię się że tytuł odstraszył - jest techniczno - roboczy. Rok temu pisałam pod tym samym, choć zgoła inaczej. Jesień co roku jest natchnieniem.
Dzięki za odwiedziny :) Pozdrawiam :)

wrzesień 12, 2018 11:19

Muszę przyznać, że tytuł mnie trochę odstraszał ...i sama tematyka
__ale jest dobrze, żeby nie powiedzieć świetnie ...jest inaczej i klimatycznie

Tu:
"żeby móc nadal trzepotać aż do mdłości [włącznie]" ......moim zdaniem bez "włącznie" byłoby lepiej, bo to się rozumie samo przez się

Pozdrawiam

.

wrzesień 11, 2018 21:29

Aidee, no bo tak to powinno wyglądać - długo, rytmicznie i lirycznie ;)) Miło Cię widzieć :) Pozdrawiam :)

wrzesień 11, 2018 21:20

O! Długa forma. Bardzo rytmicznie i lirycznie. Pozdrawiam

wrzesień 11, 2018 18:33

Cytro, motyle w brzuchu nie są metaforą obowiązków małżeńskich. Ale może i tak wybrzmiewać, czemu nie. Pozdrawiam :)

wrzesień 11, 2018 15:32

Motyle znajdą schronienie gdzieś w okolicach mojej wątroby
żeby móc nadal trzepotać aż do mdłości włącznie...
Ciekawa ta miłość, raczej obowiązki małżeńskie.

wrzesień 11, 2018 15:27

Uwielbiam sprawiać przyjemność :) Dziękuję, Lenko :) Pozdrawiam serdecznie

wrzesień 11, 2018 14:41

ładne. :) dobry tekst. z przyjemnością przeczytałam. pozdrawiam