Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

pokorodowały igły którymi doszyto duszę
bez nitki na liście i motyle 
z zakurzonych gablotek i podartych pamiętników 

gatunek zagrożony destrukcją 
kiedy każdy kolejny krok kruszy 

więc przez strach zamknięty w kryształowej szkatule 
niosłem się po granicy jawy i snu

aż gdy wyśliznęła się i uderzyła 
patrzyłem jak wykrzywia się 
napręża trzask 
rozsypuje w pył i piach

miotełka szufelka i zwitek papieru
jak dawniej pakowano w sklepach landrynki
i była dusza wymieszana z odłamkami 
w które patrzą 

i czasem gdy nikogo 
gdy jestem 
nie do zniesienia
te luki powykrzywiane odbicia


.
natnij drzewo
wsyp w żywicę
zamknij morzem 
i będę twój
Ilość odsłon: 129

Komentarze

wrzesień 11, 2018 10:22

Mam tylko chwilę więc piszę szybko:

Czytałem nocą i wróciłem znowu. Czytam o swoistej reinkarnacji. Gdy dusza zmęczona ciałem rozpada się. Zbieramy ją potem. Te szlachetne szkiełka i reperujemy pomału na nowo swoje życie by czuć zgodę wewnątrz siebie

Pozdrawiam

wrzesień 11, 2018 07:22

Nie wiem dlaczego Leno, jest przecież wsyp w

wrzesień 11, 2018 07:09

Dlaczego 'wsyp' żywicę? Ciekawy wątek, fajnie rozkładasz emocje, refleksje na język poezji. Wg mnie, to są takie rozproszone notatki z głowy i do zwartego wiersza, trzeba je przyciąć, ale mimo to czytam z ciekawością.

wrzesień 10, 2018 23:59

wczytuje się
wczytuje

niektóre wersy jak urwane kawałeczki
tego bursztynu

jakby odłamane

ładny