Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Dotrzeć do szarych komórek

Czy wystarczy uraz z dzieciństwa?

Dom stwarza warunki do gry w scrabble

Przeżyjesz, nie musisz już nic odgadywać

przecież jesteś niczym anonim na wyciągnięciu dłoni


Pierwiastkowej nocy ulepiłeś figurkę voodoo

Wymieszałeś ją z błotem posypując rozżarzonym popiołem

Kazałeś bazować, jak graczowi na pustym polu

Uznając, że jest to zabawa w czarne i białe


Nie zawsze można liczyć na dorodnie spadające kokosy

Częściej musimy się wspinać na szczyty palm

Powolnie odchylać liście


Widzisz niedźwiedzią grotę?

W niej powietrze zapada w zimowy sem

wiedząc, że i tak nic nie straci na wartości

Rozpoznajesz konfesjonał

skarbnicę wiedzy większą od Morza Śródziemnego

I na końcu te pazury, które grabią

grabią i odkładają na później

Czysty spam człowieku, czyściutki

Odbierający pokarm ignorującemu światu


Odejść w trakcie gry

Przesunąć się o jedno pole, tam gdzie pieprz rośnie

Czy zostać, zostać obojętnym na przycisk?



Ilość odsłon: 39

Komentarze

wrzesień 15, 2018 22:24

Nikt nie obiecywał, że życie gładko (prze-po)płynie - wiersz zatrzymał
- podoba mi się
Pozdrawiam

wrzesień 15, 2018 20:46

Traumy z dzieciństwa ciągną się za człowiekiem i wtedy trudno utrzymać się na właściwej ścieżce, częściej obok niej albo całkiem daleko i wtedy jest dramat...
Pozdrawiam