Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


są takie dni w których 
i o których nie powinno się 
pisać wierszy 



jesteś tu sam? to kto do ciebie mówi 
to kim ja jestem. nie jesteś tu sam? 
ale przecież nikogo nie ma, więc kto 
co? ściana, drzewo czy 



dobry Boże, dawno nie zawracałem ci głowy 
tak dosłownie, teraz siedzę w rozterce 
i głaszczę głowę syna. 

może to droga, ale byłem ostatnio na jednej 
i nie podobało mi się, wolę ścieżki w lesie 
zajęcze ślady i rozorane przez dziki trakty 

myślę, że ty wiesz, a reszta to brednie 
bez nich łatwiej mi się skoncentrować 
kiedy mam pływać. kładę się w śniegu i macham rękami 

a później nic, jest tak samo, ty wiesz 
a ja leżę i nic, i nawet oddech już słaby 
i ból coraz mniejszy. 



są takie dni kiedy się nawet nie zauważa 
wstaje się rano, odpija przydział kawy a ona tam jest 
taka szpilka w okolicy przepony 

ale są takie dni kiedy ktoś ją wyciągnie 
przypadkiem, celowo, lub sama wypadnie 
i dziurka rośnie, od ranka niezauważalnie 

po ziejącą wyrwę na wyimaginowaną dłoń 
przynoszącą wyimaginowane serce 
na wyimaginowany przeszczep 



są takie dni w których 
i o których nie powinno się 
mówić, że to jeden z nich 
Ilość odsłon: 179

Komentarze

wrzesień 23, 2018 20:26

Zatrzymałeś,
pozdrawiam

wrzesień 23, 2018 20:02

Bardzo mi bliskie są te słowa, jakby "moje"
https://www.youtube.com/watch?v=gw3ivn1qo6A
Pozdrawiam

wrzesień 22, 2018 20:23

"Brak" zawsze będzie kojarzył mi się z Comą: "ja mógłbym tyle słów utoczyć, krągłych i beztroskich, ze słonego ciasta zmierzchów, jeśli zechcesz je znać, wzrok przekroczył linię horyzontu aby zginąć..." - może kiedyś wrócę i odnajdę ( powiem coś więcej) te dni, raczej nie będzie trudno, bo ścieżki w lesie nie są mi obce;)

Podoba mi się. Pozdrawiam.

wrzesień 21, 2018 19:27

Chyba jeden z lepszych twoich...
Pozdrawiam.

wrzesień 21, 2018 06:42

Od kiedy go napisałem nie zmieniałem go, wrzuciłem żeby się nie zgubił, bo ostatnio go szukałem i nigdzie nie mogłem znaleźć

wrzesień 20, 2018 23:02

zapadły mi w pamięci niektóre fragmenty tego tekstu
tak że na pewno już go czytałam

tu pewnie nowy mix

ale to nie ważne

ważne, wrażenie po przeczytaniu
a ono bardzo pozytywne

pozdrawiam

wrzesień 20, 2018 18:18

Dla mnie to modlitwa człowieka. Człowieka ze wszystkim co w sobie nosi i z czym się mierzy.

Wyczuwam tu lęk przed tym co niepoznane jeszcze we mnie, strach przed tym co już znam.

Zdarza się że wtedy ktoś przypadkiem lub nie zapyta co u ciebie i rozdrapuje na prawie idealnym blacie sęk. Wdziera się w niego wilgoć białka cukry. Po jakimś czasie zaczyna pleśnieć kromka chleba... którą trzeba zjeść bo nie ma innej.
Można wtedy myśleć że lepiej jest samemu. Kłaść na blat dzień po dniu i kroić tylko dla siebie...

Wtedy takie rozmowy z Bogiem wracają i może to nawet nie-ja zaczyna ją. I wierzę że taka rozmowa łagodzi brak i dni się ze sobą zrastają tak że łatwiej zacząć myśleć znowu po jednym do przodu. Po jednym dniu po jednym człowiekum


Szkoda że takich rozmów prowadzę coraz mniej. Może byłoby mi łatwiej.
Dzięki że przypomniałeś mi ten wiersz

Pozdrawiam

wrzesień 20, 2018 16:16

Przeczytałam i się zamyśliłam.