Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

nie ciskaj się już i nie plącz 
nie zjem cię tą swoją miłością 
sadzanie nas na ławce pod czarnymi liśćmi 
nie zmieni biegu świata
nie wiem czemu znowu się boisz skoro to ja pokonuję strach 
mam w sobie siłę i nie skieruję jej gdzie indziej 
możesz popaść w próżność totalną 
pluć w moją stronę i mieć pretensje że mniej się wtedy uśmiecham 

wszystko dobrze 

odbija się od tafli z lodowego szkła którą sam postawiłeś 
nawet jeśli nie wytopię policzkiem i dłońmi kawałka tak 
by runęła cała od nierówności 
to z mojej strony płyną już gorące krople 
widać wiosnę i przebiśniegi - nie powstrzymasz tego 
możesz uciekać i wymrażać coraz grubszą warstwę 
ciągle nie w tym miejscu co trzeba 

domek na plaży ma to do siebie że łatwo go odbudować 
a wiatr znad fal tylko dodaje lotności białym firankom
sól w tiulu i nagrzany piach 
jestem tam 

Ilość odsłon: 295

Komentarze

październik 10, 2018 12:37

zazdroszczę :)

październik 10, 2018 12:36

zgadza się. mieszkam nad morzem.

październik 10, 2018 12:06

Za to w bezwietrzne dni daje najlepsze widoki. Dzięki, Milo. Pozdrawiam

październik 10, 2018 11:56

domek na plaży ma to do siebie, że pierwszy zbiera gniew wiatru i fal

październik 09, 2018 22:11

Tak mówisz, Leszku?... Dzięki, pozdrawiam :)

październik 09, 2018 20:47

Tak się czasem zdarza że to Ona przejmuje inicjatywę i kieruję ku wspólnemu dobru.
To się przeważnie udaje, jak i ten wiersz
Pozdrawiam

październik 09, 2018 08:34

Dzięki, Imre. Dobrego... :)

Dziękuję, Ula. Pozdrawiam :)

Konto usunięte

2-32-32-32-32-3

październik 09, 2018 08:29

Dzień dobry

Subtelność i finezja mimo chłodu. Strach i ucieczka przed miłością. Najpiękniejszy koniec... tiulowa firanka podkrochmalona solą i jej biel.


Pozdrawiam i miłego dnia życzę

październik 09, 2018 08:24

Dziękuję

Tak. Teraz jest czytelniej. Według mnie. Smaczniej: jak miąższ dojrzałego mango :)

Dobrego dnia

październik 09, 2018 08:05

Dziękuję, Imre. Skorzystałam. Miłego dnia :)