Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

już nie rozpływam się jak miazga czekoladowa  
świadoma umierania wracam do domu 
jaki by nie był 

a ten od zawsze pizgał złem 
dziadek paraliżujący milczeniem
ojciec dla odmiany rzucający mięchem 

kobiety wychowane pod szyldem 
wytrzymaj przeżyj poddaj się 
mówię nie 

nie obchodzą mnie wieki tradycji 
chlania wódy po mieczu 
bycia ofiarą po kądzieli 

zakładam nowy wspaniały świat 
jednoosobowy 
wyklęty popierdolony 

truskawki sypię cukrem a nie gnojem  
błękit nieba w słoneczny dzień
to mój ulubiony kolor

na przekór rozumowi
mimo licznych zderzeń czołowych
potrafię marzyć nie tylko o wiatrakach 

mając nadzieję że dołączysz
idę przed siebie  
bez płaczu i bez pogardy 

Ilość odsłon: 327

Komentarze

listopad 10, 2018 13:52

Aniko
Alicjo
Dzięki, pozdrawiam

listopad 10, 2018 10:07

na gnoju bym skończyla:)
pozdrawiam, PS potem widzę chaos, ale nie przejmuj się

listopad 10, 2018 09:29

Wiersz mi się podoba. Może trochę przegadany, ale czuje się emocje. Samo życie.
Tylko ten cukier zamiast gnoju na truskawkach, trochę jakby nie pasował. Nie rozumiem tego wersu.
Gdyby chodziło o odcięcie się od tradycji, to powinno być, ze zamiast cukrem z bitą śmietaną jem ekologicznie bez cukru, albo posypuję ksylitolem :)
Pozdrawiam.

listopad 10, 2018 09:17

gdzieś mam, ale jak i gdzie to opublikować i czy w ogóle, to inna kwestia.
dzięki, w.l.d. (brzmi prawie jak Wilde).
pozdrawiam serdecznie

listopad 09, 2018 22:03

też wolę cukier na truskawkach
i gnój mam w dupie, oraz całą resztę
- idę przed siebie

serio - te dwie ostatnie strofy to już totalna porażka :( generalnie - ględzisz jak potłuczona, co to za teksty?!

nie idż dalej tą połetycką ścieżką. nie brnij w taką tanią, żałosną poetykę. wróć do siebie, do pierwszego tekstu, który sama napisałaś, bo on istnieje;
wierzę, że masz go gdzieś :P

lu*

2-42-4

październik 17, 2018 19:30

jo Ciebie tys :)

październik 17, 2018 19:25

Lu, kocham Cię ;))

lu*

2-42-4

październik 17, 2018 18:39

Ja też dołączam:) Podźmy ka sie do :)

Taki niskopienny żart :)

A tak naprawdę, Helen - masz mnie zawsze u boku. Pisz, poprawiaj, (ale nie przesadzaj) i pisz, pisz tak żarliwie, świeżo, z przytupem jak to tylko Ty potrafisz! Amen:)

październik 16, 2018 20:56

Marku, "pizgać złem" to neologizm, ale już dość powszechny ;) Mnie się pizganie spodobało, a znaczy mniej więcej tyle co stare "piździć" ;)
Resztę poprawię. Dzięki :)

październik 16, 2018 20:47

Poznałem nowy czasownik "pizgać" (whatever it means). Raczej 'posypuję' truskawki... Na końcu lepiej zabrzmi 'idę przed siebie'. Dosadny i z jadem. Pozdrówka