Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

                            Bo jest, jak jest, nie ma co udawać kogoś innego.

                                Zresztą to byłoby strasznie kłopotliwe.

                                                                         Beata Tyszkiewicz



 

po gwarancji                              

używam siebie na własne ryzyko

 

soma nie nadąża za psyche

jakby między jednym a drugim

wstawiono niedopasowaną protezę

 

obejdę się bez publicznego zbiegowiska

z puszką na datki w wyciągniętej dłoni

to tak jakby uskuteczniać striptiz

nawołując publikę do oglądania

składu złomu na przedmieściach

 

podobno rude w modzie
pordzewieję jeszcze
aż tak zwane niesprzyjające warunki
skonsumują mnie pogodnie










                                                      

Ilość odsłon: 119

Komentarze

październik 27, 2018 11:34

Fajnie, że zajrzałeś:
Myślę, że czytelników mamy inteligentnych i sami, podobnie jak Ty, dopowiedzą sobie...atmosferyczne.
Nie wszystko musi być wyłożone na ławę.
Pozdrawiam.

październik 26, 2018 21:29

Temat smutny - fakt, ale podany z przymrużeniem oka, a nawet dwóch :-)
Dałbym "warunki atmosferyczne"...

październik 25, 2018 10:49

...bo do mijającego czasu i dla siebie powinno się mieć szacunek, a nie wystawiać się na pośmiewisko.
Pani Beata jest prawdziwą dama, starzeje się z godnością i zawsze z promiennym uśmiechem.

Ada

2-32-32-32-32-32-32-32-32-3

październik 25, 2018 10:32

Czuję w tym wierszu szacunek dla przemijania i postawę pełną godności

ps/ nie wiem dlaczego mam przed oczami wspaniałą Beatę T. kwestującą na Powązkach.

październik 25, 2018 10:21

Osobisty? No, o tyle, że to moje obserwacje i przemyślenia.
Kiedy widzę starzejące się kobiety, napompowone botoksem to przypomina mi się powiedzenie mojej Mamy : "Trzeba umieć z gracją wychodzić z mody" :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam:)

październik 24, 2018 22:01

Osobisty wiersz i ciekawe w nim przemyślenia
Pozdrawiam