Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

najlżej mieli pierwsi odchodzący

bez bagażu
teraz grzebią wszystkich zmarłych we mnie
powstaje mogilnik w sercu a poezja
bywa kostnicą

kochana siostro śnię o tobie
gdybym mogła się nie obudzić
słyszysz zapewne głos mi kostnieje
siedzę na ławce o dwa lata ocalona w pustce
domu z krwi kości i metafory

bracie mój
kiedy śledziłam ślad na wodzie
znaczony twoją wędką
otępiała fala obmywała martwą rybę

w kieszeni znalazłam okruch dobroci
od przyjaciółki
wsunęła mi nawet nie wiem kiedy
już się nie dowiem

podpieram obolałą głowę
plączą się w niej śmiechy i pozostałości sporów
lecz coraz mniej czytelne

jak szybko tężeje noc zakrywając ten świat
oślizgły jak ryba
każda minuta jest na wagę złota
gdy mijają mnie auta śmierci


gwiezdny żebrak sypie pod pióro litery
z umarłej legendy
tworząc zamęt myśli o chorobie i śmierci
a miłości zostało tylko tyle
ile uśmiechów w supermarkecie


Ilość odsłon: 801

Komentarze

kwiecień 19, 2018 14:46

Dziękuję za ten miły komentarz. Pozdrawiam

kwiecień 19, 2018 07:12

jeszcze wróciłam, to jest tak piękne, że niemal sie nie poryczałam, no taki cudny wiersz z rana :) jestem tu od niedawna, i jeszcze nie przeleciałam zakamarków poemy, ale na ten na pewno bym głosowała jako wiersz kwietnia :) pozdrawiam

kwiecień 19, 2018 06:25

Ładnie, dzieje się poezja, bardzo mi podoba, Cytro, no po prostu jeden z lepszych, jakie tu ostatnio czytałam:)

kwiecień 18, 2018 23:41

Troszkę poprawiłam.

kwiecień 15, 2017 23:26

Dziękuję obu komentatorom i czytelnikom. Spokojnych Świąt życzę.

kwiecień 15, 2017 01:22

Tu jest liryka. Oczywiście warto byłoby trochę przeredagować, ale jest to wiersz.
Dziękuję

Konto usunięte

2-32-32-32-3

kwiecień 15, 2017 00:24

Auta śmierci i ślady opon trochę mi nie pasują do całego wiersza. Bez nich jest równie dobrze. A raczej smutno...

.. nie wiem czemu przypominają mi się te wszystkie ławeczki składane piękne przy grobach.. o jeszcze nie widziałem by ktoś tam siedział i rozmawiał z bliskimi.. ten wiersz to taka ławeczka. Ale tu nie mamilczenia...

Pozdrawiam