Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

W filmie „niewierna” romans zaczął się od wichury. Ona pomogła mu nieść książki, on dał jej plastry na poranione kolana.

Związek Olgi zaczął się od zapchania szamba. Gówniana, ale niestety ważna sprawa. On pożyczył sprężynę, ona zrobiła mu później kawę.

Najpierw opowiadał piękne bajki, dała się nabrać.Potem musiała sama za wszystko porządnie płacić.

Powroty, oddalenia i z powrotem (albo odwrotnie).

Narodziło się dziecko, a jak dziecko -to wiadomo – po miłości. Pewien poeta powie później:"im mniej żywego, tym mniej martwego"

Gdy dowiedziała się, że zdradził gdy była w połogu, wpadła w furię. Znalazła numer kochanki w jego telefonie. Zadzwoniła do kolegi, który pracował w telekomunikacji.

- Paweł, możesz mi podać nazwisko i adres pewnej kobiety?

- Nie ma sprawy, jaki numer? - odparł głos ze słuchawki. - Masz problem? Wyczuwam smutek.

- Zdradza mnie skurwiel, znalazłam jej numer, widziałam ją w kamerze. Jestem załamana, Paweł. Nie wiem co robić... - powiedziała, zanosząc się płaczem.

Krzysztof po powrocie z pracy był w dobrym nastroju. Ona cała roztrzęsiona, zaczęła krzyczeć, że koniec, że się wyprowadzi. Jak on mógł z inną, itd., itp... 

Rzucił ją mocno na łóżko, chwycił za szyję i syknął:-

- Teraz będzie kolejny dzidziuś! Ja ci dam, kurwa, krzyczeć!

Zaczęła intensywnie sprzątać, malować ściany, biegać w to i z powrotem po schodach. Nie oszczędzała się. Wysprzątała cały dom... i siebie. 

Westchnęła z ulgą.

W koszmarach sennych zaliczała kolejne egzaminy dojrzałości, kolejne ciąże i dotyki diabła. W internecie zdążyła narozrabiać. Jednak życie realne było trudniejsze, wymykało się z rąk. 

Łatwiej było czytać poetów. Lubiła ich twarde języki, małe i większe ślady, które pozostawiali. Za jedną piękną frazę potrafiła pokochać wiersz.

Treść obierała ze skórki, wyjmowała miąższ, a pestki niczym pestki dyni suszyła. Potem rozgryzała, aż nauczyła się pluć. Porządnie.

Do kochanki wysłała list ze zdjęciem syna z jego ojcem.

Krzysztof odwiedzał dziecko raz w miesiącu. Olgę brał siłą, wysysał z niej najlepsze życiodajne soki. Dopiero po śmierci matki się zmienił. Pępowina została ostatecznie przerwana. Między nim a Olgą też prawie została przerwana toksyczna nić. Rozwód był z jego winy. Olga wywalczyła dla siebie i dziecka alimenty. Ale jeszcze nie raz próbował ją posiąść. Straciła złudzenia. Brzydziła się nim, miała dość.

Pewnego razu, gdy przyjechał, poczuła na policzku jego ciepły oddech i zapach alkoholu.

- Wiesz dlaczego piją? - spytał szyderczym tonem. - Bo brak im kobiety.

Potem zaczął opowiadać o B. Tracy. Narysował matrycę, siatkę. Punkty, w których przecinały się linie nazwał punktami decyzyjnymi. Od tych miejsc miało zależeć, czy człowiek pójdzie do żebraków, czy do króla. Może być tak, że droga będzie przez cały czas prosta, ale prędzej czy później znowu trafimy na punkt i moment podjęcia decyzji, i górka albo dół.

- U ciebie brak momentów decyzyjnych. Tu jest problem - powiedział.

- Więc idź i już nigdy nie wracaj. Dziecko raz na weekend możesz zabierać, ja nie muszę znosić twojej osoby. - odparła.

W myślach nazwała go przestępcą. Tylko kolega Paweł o tym wiedział.

Pewnego razu umówili się na kawę. Paweł otarł z jej policzka łzę:

- Nie martw się, będzie dobrze, to przestępca trzyma cię na ziemi.


KONIEC


Ilość odsłon: 251

Komentarze

listopad 16, 2018 21:37

Proszę czytać bez końca :)

listopad 16, 2018 21:13

Więc można skasować napis "Koniec" i ciągnąć dalej, jak jest temat

listopad 16, 2018 20:50

Leszku , dziękuję. :) Bardzo dziękuję.
A Ty podróbo, no cóż mogę poradzić specjalistę:)

Konto usunięte

2-1

listopad 16, 2018 20:46

biadolenie tanie

listopad 16, 2018 20:21

Leszku, dziękuję:)
Smutne, skróty i owszem. Mogło być bardziej smutne, gdybym bardziej się rozpisała... Bohaterka siedzi mi w głowie, i czuję, że jeszcze będzie chciała z niej wyjść:)

listopad 16, 2018 20:03

Smutne opowiadanie, napisane ze skrótami i bez happy endu, ale w sumie ok.
Pozdrawiam

listopad 15, 2018 13:51

Dziwna, pozmieniałam w sensie dodałam i to byłby koniec, pewnie gdzieś są jakieś babole, ale coż.... :)

listopad 15, 2018 13:42

pozmieniałaś?
myślę, że niepotrzebnie
chwilę wcześniej czytało się okej