Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

chcę znowu wyobrażać sobie 
że mnie kochasz 
czuć nadmierne podniecenie zamiast lęku 
dochodzić pospiesznie w łazience 

zgłębiać tajemnice histerii zwanej kobiecym orgazmem 
rozległa jest 
odczuwalna mózgiem wargami różnymi mięśniami 
to skomplikowane 

a zarazem 
to początek świata jak na tym obrazie 
nic w tym fuj 
kot musi być włochaty 

dwie łyżeczki mleka w zamian
kochany
tak bez liryzmu ale z wielkością wszechświata
wejdź

i bądź 

Ilość odsłon: 379

Komentarze

grudzień 19, 2018 23:05

tak się już nie mówi, ale za wiele do powiedzenia wciąż nie ma. dlatego czas się odezwać, moim zdaniem. nawet nie będąc pytaną :)

grudzień 19, 2018 22:32

Też pomyślałem o XIX-ym wieku, ale dzisiaj się tak już nie mówi o "tych sprawach", chyba że wśród konserwatystów albo innych popaprańców, którzy żyją przeszłością. Język naukowy także ewoluuje, co znaczy jedno: nauka jest dziedziną społeczną, zależną od warunków, niezależnych od...nauki.

grudzień 19, 2018 22:15

Aidee, miło Cię gościć :)
Chodzi mi o drwinę z naukowego nazywania orgazmu u kobiet histerią. Mija sto lat odkąd dokonano tego "światłego" odkrycia. Ciekawe, że tylko takie wytłumaczenie przyszło na myśl panom naukowcom. Że jest to przeżycie podobne, takie samo, a może nawet szersze od tego, które mężczyznom "przysługiwało" od zarania dziejów, to im jakoś do mądrych głów nie wpadło.
Pozdrawiam :)

grudzień 19, 2018 20:27

Po co "kobiecym orgazmem"? Przecież dalej go opisujesz, kończąc "to skomplikowane"...

grudzień 19, 2018 11:56

dziękuję Ci, David. masz rację, też miałam problem z ostatnim wersem. wybrałam wersję pośrednią "no chodź" i może faktycznie nie pasuje. bo mogło być dosadne "wchodź" albo tak jak mówisz "chodź" bez "no", co z kolei wydało mi się za mało wyraziste. pomyślę. dzięki, pozdrawiam

grudzień 19, 2018 11:44

Podchodzę do tego wiersza już któryś raz i coś mi nie pasuje

Wydaje mi się, że końcówka jest zbyt trywialna - przekroczyłaś o jeden krok pewną granicę, która utrzymuje czytelnika na odpowiednim poziomie ekscytacji ...bo na początku jest już napięcie, dalej delikatnie rozbudowane, a na końcu nagle "no chodź" __to jedno "no" wprowadza wulgaryzm, którego wcześniej nie ma ...to "no" ukazuje nie tylko kompletny brak zainteresowania ze strony kochanka, ale (co najgorsze!) również jakieś zniechęcenie kochanki - podmiotu lirycznego, który we wcześniejszych strofach zapewnia przecież, że jej "histeria" jest rozległa, skomplikowana __jest wręcz początkiem świata (!!!) ___to głupie "no" powoduje, że ja jej nie wierzę.........

...widziałbym to tak:
"kochany
może być bez liryzmu ale z wielkością wszechświata
chodź"

Pozdrawiam ...jak zawsze wnikliwy

.

grudzień 19, 2018 08:23

Leno, dziękuję pięknie nominację. Liczyłam, że zajrzysz i zrozumiesz. Twój zachwyt cieszy mnie ogromnie. Pozdrawiam :)

Leszku, za to kocham tutejszych (ha!) odbiorców - rozumiecie w lot, doceniacie i można iść w swoją stronę, mając kompanów w tym marszu. Bo w kwestii owego wyzwolenia w pisaniu, to ja dopiero zaczynam... Pozdrawiam :)

Wojtku, czym by jej nie zasłaniać, to zawsze duszę wypatrzysz, choćby w kamieniu. Twoja wrażliwość liryczna jest wymarzonym adresem wszelkiego pisania. Dziękuję z serca za serce :)

P.S. i z innej beczki:
Czy u kogoś widać dni? Bo u mnie tylko noce, świty i zmierzchy. Zanim opanuję ziewanie, to znów jest ciemno ;) Żeby zobaczyć słońce, trzeba oczy zamknąć.

grudzień 18, 2018 21:52

Erotycznie z głębią gołębiej duszy...


Pozdrawiam serdecznie

grudzień 18, 2018 19:54

Brawo za odwagę to tekst dla wszystkich, jako zachęta i oswajanie z tym aspektem życia
Pozdrawiam

grudzień 18, 2018 18:11

Tak. :) Soczysty, kobiecy. Po stokroć, tak!