Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

W obecności posągów wyznaję ustami

wiarę, co na mnie spadła słodka niczym manna

Spadła jak przekleństwo, dzieląc mnie na dwoje. 

Więc jestem rozdarta. I się boję.


Za niepewną nadzieję mamy oddać wszystko 

- a przynajmniej wiele. 

Nie wystarczy istnieć, mówią w tym kościele

twarze, w których płonie światło wiekuiste


Gdzie jest bóg zrozumiały, co myśli jak człowiek?

Który przyjmie ofiarę bez mrugnięcia powiek

Który nie wymaga - jak boleśnie -

By się przepoczwarzać - nie raz, tylko wiecznie?


Nic więcej nie powiem, bo jest niepojęty. 

Jego chwała by starła niebo na fragmenty.

Ponosi mnie przeczucie niewytłumaczone, 

Że istnieje szczęście większe niż szalone.


Ilość odsłon: 193

Komentarze

luty 11, 2019 20:23

Wiersz już tak prześwietlono ze powiem tylko: byłem, czytałem

Ars

2-2

luty 11, 2019 18:10

Dziękuję za uwagi!

luty 11, 2019 09:39


...ja podejdę do sprawy „technicznie”_
...jest „silenie się” na styl z pierwszych dziesięcioleci XX w. – Staff, Tuwim, Leśmian – coś około... to pierwsza uwaga, ponieważ całość brzmi jak kiepska podróbka wspomnianych autorów __w ten sposób się już od ca. 80-100 lat nie pisze; trzeba więc mieć naprawdę dobry pomysł, by archaiczny styl „zaprząc” do nowych treści
...ale
_2. brak tu spójności formalnej: trzynastozgłoskowiec ze średniówką 7/6, nieregularny, poprzecinany wieloma krótszymi wersami
...........brak zachowanego rytmu psuje odbiór, a tego się oczekuje – krótkie utwory wręcz narzucają taką formę __proponowałbym albo napisać wiersz na nowo czystym 13-zgłoskowcem, albo po prostu rytmicznie z wersami np. 13–13–10–7 (lub podobnie), albo odwrotnie – całkiem nieregularnie...
_3. ‘częstochowszczyzna’ – zbyt proste rymy __za często pojawiają się takie jak „wiele – kościele“, „człowiek – powiek“ ...za często
_4. tytuł – kawa na ławę – od razu wiadomo co, kto, gdzie, kiedy
_5. stylistyka – patetyzm, przerysowania – ale o tym pisał już JotTe (Jakcob)
_6. „W obecności posągów wyznaję ustami“ – fatalne wejście, makabra
_7. dalej „wiara”, która spadła „słodka niczym manna” – naprawdę!? ...„niczym słodka manna” brzmiałoby już lepiej, ale też nie przekonuje_
_8. „twarze, w których płonie światło wiekuiste” – proszę sobie to wyobrazić!? ...mam dość groteskowe wizje ...takich wersów-kiksów jest o wiele więcej...
_9. treść / przekaz _to również niespójne i mało odkrywcze – cliche powtarzane już wielokrotnie
...tu skoncentrowałbym się na tym fragmencie: „Spadła jak przekleństwo, dzieląc mnie na dwoje. / Więc jestem rozdarta. I się boję.” – tu jest wiersz (!) ......i tylko tu _ ...zazwyczaj ludzie dostępujący łaski wiary, są pokrzepieni, silniejsi, pewniejsi siebie – gdy ktoś mówi, że „się boję”, to coś znaczy! __wiersz w rozwinięciu tego tematu mógłby przynieść bardzo ciekawą refleksję ...ale to pozostawiam już Autorowi do rozważenia

Pozdrawiam

Ars

2-2

luty 11, 2019 07:48

Ok, ciekawe. Dziękuję za wszystkie komentarze, na pewno je przemyślę, skoro tyle osób myśli podobnie.

luty 11, 2019 00:15

Witam,
zgadzam się z osobami które już zdążyły wypowiedzieć się na temat tego utworu. Takie pisanie,grzech ciężki, nawet kościół nie pomoże. "...słodka niczym manna, spadła jak przekleństwo, dzieląc mnie na dwoje.Więc jestem rozdarta. I się boję." - Autorko, czy to są Twoje osobiste lęki, czy zupełna fikcja literacka ? Zakładając, że zamierzasz tworzyć w takim " stylu" lub taką "manierą " stawiam na to pierwsze. Uwolnij się od nich, wyjdzie Ci na dobre,Twojemu pisaniu również.
Pozdrawiam serdecznie.

luty 10, 2019 23:57

Jacob powiedział w tym temacie raczej wszystko.

j.

2-3

luty 10, 2019 23:44

Pragnę tylko zwrócić uwagę, że styl posiadają osoby obeznane z tajnikami sztuki literackiej, osoby pozbawione warsztatu literackiego posiadają jedynie manierę literacką, której hołdują. W tekście powyżej, niestety, ale do czynienia mamy z manierą literacką, nie stylem. Nawet nie jest to nawiązaniem do jakiegoś stylu, bo raczej należałoby tekst rozpatrzeć w kategoriach "karykatury literackiej".

Wiem, że dla Autora takie uwagi mogą być jedynie wsparciem do upartego trwania przy swoim, bądź zwyczajnie czymś, co zdaje się niemiłe,

ale w tekście pojawia się multum patetycznych zwrotów, które niemalże krzyczą. Ale krzyk ten jest raczej podobny do słów, jakie wypowiadają ludzie... żyjący we własnym świecie, czy po prostu schorowani, bo tylko dla nich te słowa mają tak na prawdę sens i znaczenie, natomiast dla osoby postronnej to trochę bełkot. Tutaj nadmienię, że bełkot to dość popularny zwrot, zwłaszcza w tym miejscu, dlatego należy rozróżnić bełkot, m.in. intelektualny, to jest treści pozbawione sensu, składni, zasad gramatyki, a także bełkot emocjonalny, to jest, w wielu przypadkach, bardzo podniosłe, patetyczne prowadzenie wersów, które puchną od własnego naładowania w nich słownictwa takiego jak bóg, wiara, wieczność, natomiast, nie posiadają one w tekście żadnego uzasadnienia z wyjątkiem pewnych, mglistych wyobrażeń twórcy na temat tego, jak poezja powinna wyglądać.

Wiadomo, jestem omylny i mogę nie mieć racji, ale wiersz, dla mnie, jako odbiorcy, zarówno z perspektywy własnych, prywatnych doświadczeń, które niejednokrotnie przecież konfrontuje się w zetknięciu ze słowem, czy literaturą w ogóle, jest rodzajem naiwnie napisanego wierszyka.

Reasumując. Czasem lepiej jest pisać otwarcie o przeżyciach, zwłaszcza na początku literackiej drogi, nie mówię też, żeby pisać szczerze, od serca, bo to też zwrot, który wielu osobom na myśl przywodzi pseudo - poetyckie, pompatyczne zwroty i stwierdzenia, natomiast nie posiada już żadnego przeżycia, nie jest ani żywy, ani namacalny. To tylko tekst napchany słownictwem. I niby słowa następują po sobie w logicznym ciągu, ale często ten ciąg jest czysto symboliczny. Jak mamy tutaj: co już było powiedziane, wiara, bóg, przemiana, wieczność, chwała.

Często pisanie różni się tym od mowy, że wydaje się nam, że w ogóle musi się czymś różnić. Dlatego w pisaniu dobrze jest używać własnego słownictwa.

Jakkolwiek, jeśli pozostałe wiersze będą "też w tym stylu", to dziękuję za ostrzeżenie :)

Ars

2-2

luty 10, 2019 23:11

Trudno mi odpowiedzieć na Twój zarzut, ponieważ każda linijka w moim wierszu ma znaczenie, a on sam - przesłanie. Nasze style pisania są pewnie całkiem różne. Ostrzegam - następne wiersze też będą w tym stylu!

luty 10, 2019 20:28

"Gdzie jest bóg zrozumiały, co myśli jak człowiek?" - jak już to nie "co", tylko "który".

Byłam, przeczytałam...i nic tu po mnie. Wodolejstwo.

Ars

2-2

luty 10, 2019 17:58

Nie wiem czy mówisz ironicznie czy serio (,,woda po kostki'' to prawie ,,głębokie bagno"...). Ale dziękuję za komentarz XD