Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Przyglądam się tafli jeziora

bez zmarszczek i skazy

słońce ma tu sobowtóra

 

i tylko jaskółki

figlują w powietrzu

w konkursie o medal

 

wtem plusnęła ryba

rysując na tafli

coraz większe okręgi

 

powiał wiatr zakołysał

cienie oraz blaski

patrzyłem myślałem

czułem w sercu drżenie

 

tak było przed rokiem

i w tym samym miejscu

byliśmy we dwoje

szukam twego cienia

 

szukam zmian

na zewnątrz 

trwając wciąż bez ruchu

 

lecz natura trwała

w swym postanowieniu

i nic nie zmieniła

ni fali ni trzciny

 

tylko mi ubyło 

połowy jestestwa 

stałem zamyślony

nieco załamany

 

a przyroda trwała

w swym postanowieniu

w lekkim szumie wiatru

i wymownej ciszy

                   
Ilość odsłon: 55

Komentarze

luty 11, 2019 22:09

Nie miałem za co, mogę tylko podziękować za konstruktywne uwagi
Pozdrawiam

luty 11, 2019 21:12

Jak to dobrze nie obrażać się. Dziękuję.

luty 11, 2019 20:36

Dziękuję Joasiu za obecność i uwagi, poprawiłem.
Ten wiersz był napisany nie do publikacji ale teraz nadarzyła się okazja więc wstawiłem.
Niczego się nie spodziewam
Pozdrawiam

luty 11, 2019 20:13

Przepraszam ale na razie nie będę wyrażać opinii. Leszku podpowiem tylko, popraw sobie słońce* i zapytam jeszcze; czy celowo
tylko dwa przecinki?
Pozdrawiam :)