Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

to jest tak jak kiedy wracasz do domu i pachnie 
pieczonym ciastem 
albo świeżym praniem 
albo nawet gnojówką z gumofilców
bo to jest tak jak kiedy wracasz do domu...

a kiedy wracasz do mieszkania 
i czuć tylko popłoch niedopitej kawy 
bo wybiegłeś do pracy na naście godzin dla pieniędzy które 
po co ci potrzebne
bo telewizor już masz płaski i zimny i meble nowiutkie pachnące fabryką i klejem 

a kiedy wracasz do mieszkania cuchnąc strachem 
bo swąd agresji i wódki że dzieci do sąsiadki uciekły 
i tylko ciekły azot waszych uczuć rozbija kolejne szklanki
pryska tłuszczem z patelni kiedy kolejna łza przyprawi obiad 
który "wypierdol to suko bo nawet psu byś tych pomyj nie dała" 
bo to nawet nie pies a ty dobra suka warujesz struchlała 

a kiedy nie wracasz 
bo nie masz gdzie wracać
siadasz gdzie stałeś 
i drżysz 
nie o jutro
drżysz teraz 
dłonie chowasz pod pachy lub między uda wciskasz 
a te zgrabiałe że nie przekręcisz nimi klucza w zamku 
choćbyś miał klucz 
.

bo to jest tak jak kiedy wracasz do domu 
wracaj szcześliwie 
reszta jest w nim


Ilość odsłon: 481

Komentarze

lipiec 22, 2019 09:51

dużo słabszy od tego pierwszego

już samo wejście jest bardzo niezręczne i kiepsko się czyta
"to jest tak jak kiedy wracasz do domu"
to bardzo kiepskie stylistycznie
podobnie jak zamknięcie tej klamry na końcu wiersza

niepotrzebna groteskowość, taki turpizm konopielkowaty,
jeśli wprowadzamy gumofilce + gnojówkę, to musi to być usprawiedliwione jakimś celem
tymczasem autor gubi się, bo ma tendencję do przegadywania wierszy i dopowiadania, narzucania czytelnikowi obrazków niekoniecznie tego wartych,a tymczasem poezja jest sztuką syntezy

proszę unikać inwersji w stylu "między uda wciskasz ", zwłaszcza w wierszu nierytmicznym i nierymowanym

do ponownego napisania

kwiecień 09, 2019 12:21

dużo udanych fraz i fajna równowaga między lekkością i ciężarem
minusem dla mnie jest spora dawka stereotypów i przewidywalność
dobrze, że puenta nie jest, jak telewizor :)

lu*

2-42-42-42-4

marzec 15, 2019 08:53

Bardzo mi się podoba!
Poruszający obraz, podany bez patosu.
Lubię Cię czytać.

marzec 15, 2019 06:49

Gdybym miał piosenkę tu zostawić

https://youtu.be/aM6i8z-RINY

marzec 14, 2019 20:10

A tak Agnieszko, ostatnio prawie nie pisze i pokutuje to takimi frazami co mogłyby i nigdy nie będą

marzec 14, 2019 19:44

" Nie wiem co to jest na fali. Za blisko mi do dna" - proszę przemysl ten komentarz, to nawet dobry początek wiersza:) pozdrawiam.

marzec 14, 2019 16:06

Nie wiem co jest na fali, za blisko mi do dna. Co znaczy kanciasto?

marzec 14, 2019 11:40

Ważnym jest mieć dokąd wracać, a jeszcze jeśli tam ktoś na człowieka czeka, to szczyty szczęśliwości.
Temat taki z tych "na fali", ale dla mnie zbyt "kanciasto" podany.
Mną się nie przejmuj, zawsze się czegoś "czepnę" jak oset :)

marzec 14, 2019 08:46

Ja dziękuję Imre za to, że dzielisz się swoim spojrzeniem, swoją perspektywą. To jest bardzo budujące, często daje mi to co mógłbym osiągnąć jedynie odkladajac txt na kilka miesięcy, poza tym pokazujesz mi nowe ścieżki którymi mogę podążać przy kolejnych próbach spisania myśli.


Weneckie lustro, lub krzywe zwierciadło możliwości, nierówności na kole losu. Tak, dziękuję Leszku za ślad.


Niestety Januszu, akurat z tego kręgu trudno się wyrwać.


Tak Joanno, warto o tym pamiętać, bo jak często dla chwili tracimy wieczność

marzec 13, 2019 22:23

Piękna puenta
choćby nie wiem co…
jeśli jest gdzie, do kogo wracać
warto-trzeba,

- tam jest miłość!


Pozdrawiam