Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Wyobrażam sobie, 

że właśnie przychodzisz. 

Drżący z lęku kulisz się 

pod moimi wargami i dłońmi. 


Potem prosisz, 

żebym nie zasypiała tej nocy.

Choćby nie wiem jak długo, czy krótko, 

trwała. 


Wciągam cię 

pod skromną kołdrę i koc - ulubiony. 

Tylko po to, żebyś nie marzł, 

gdy będziesz już spokojny. 


Niecierpliwie ślinię palce, 

nie mogę nie krzyczeć. 

Dzieje się samo. 

Patrzysz. 


Ja też cię widzę. 


Ilość odsłon: 33

Komentarze

marzec 16, 2019 13:32

Praktyczny walor?... ;)))) Dzięki, Leszku. Pozdrawiam :)

marzec 16, 2019 13:23

To taka niecodzienna rzeczywistość z emocjami i praktycznym walorem.
Jest okay
Pozdrawiam