Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Ja okręt, ty wiatr.

Płynęłam, bo mam żagle,

czy dlatego, że dąłeś?


Bez skrzydeł nadal jestem ptakiem?

Czy stałam się

ziemianinem?


Idzie wiosna.

Co zrobić z ogrodem?

Będą liście, kolory...


Wietrze,

czujesz mnie choć trochę?

Możesz czuć w ogóle?


Rozpacz nie zabija. 

Do wioseł,

potem kilka marynarskich kroków po lądzie. 


Nie ty, to wystarczy, że 

ktoś taki jak. 

Kolejne wyjście z portu.


Już nie pod pełnymi żaglami, ale

na morzu, 

po grzbietach fal.  


Ilość odsłon: 168

Komentarze

marzec 19, 2019 21:09

Taki z mitologii to raczej skrzydlata kobieta :)

marzec 19, 2019 19:51

Jeśli to taki Wiatr z Mitologii to może czuć :)

marzec 19, 2019 19:14

To wiatr - jego czuć bardzo dobrze, ale czy on czuje choć trochę? Dzięki serdeczne, Leszku :))

marzec 19, 2019 18:39

Krótka mowa, ważne by adresat słyszał albo czuł.
Choć myślę że czuje
Pozdrawiam

marzec 19, 2019 17:16

Aaaa, sorki. Nie zauważyłam "jak". Jak o kulach? Czyli ciężko, powłócząc nogami? Niee, chyba nie. Jeśli już, to coś o kroku marynarza, który świeżo ze statku zszedł, mogłabym dopisać. Dzięki, David :)

marzec 19, 2019 15:14

ZGADZAM SIE, !

...ależ gdy piszecz "iść" to wiadomo, że raczej nie na głowie! ...na rękach też nie ;)
...dlatego napisałem: "...JAK o kulach" __

marzec 19, 2019 14:24

David, prędzej czołgając się niż o kulach. Na nogach, zdecydowanie na nogach :) Dzięki, pozdrawiam :)

Agnieszko, porty mają to do siebie, że do nich dobija i z nich wypływa. Dziękuję, miło mi. Pozdrawiam

marzec 19, 2019 14:18

Każdy z nas kiedyś dopłynie do swego portu i będzie szedl o własnych nogach, podoba mi się Twój wiersz:)

marzec 19, 2019 13:23

...tylko w poincie potrzebuję czegoś mocniejszego:

"Rozpacz nie zabija - i dobrze, i szkoda.
Czas rozruszać wiosła,
iść dalej jak o kulach." _ ___tak mi się...

Pozdrawiam