Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

 

                                             Wierszyk zamieszczony w dziale "Wiersze dla dzieci"


 

Pozwól, skradnę ci chwileczkę, przy tobie posiedzę

sen mój o dzielnym Antosiu, chcę ci opowiedzieć:

 

 


Kiedy chłopiec przy śniadaniu pił sok malinowy

taka oto myśl przyszła mu do głowy.

Mamusi dzisiaj zrobi wielką niespodziankę,

bo właśnie został kierowcą dużego, czerwonego

wozu strażackiego, który

 

w razie potrzeby pędzi na syrenie

by szybko dojechać gdzie jest zagrożenie.

Ten wóz bojowy ma drabinę długą do samego nieba

przy pomocy której, strażacy, nie tylko ludzi ratują

kiedy jest potrzeba.

 

Samochód jest piękny i bardzo szczególny,

i chłopiec z niego jest niezmiernie dumny. 

Zaprosił więc mamę do kabiny kierowcy - właściwie do siebie,

uczy ją manewrów, jak pomóc w potrzebie.

 

Tam mnóstwo przycisków; pokręteł i lampek

a on to wszystko załączał dwoma

nawet jednym palcem.

Dla Antosia żaden trud a dla mamy wielki cud.

 



Antosiu, proszę odpowiedz swojej mamie, która ci to czyta

czy to wszystko mi się tylko śniło? czy naprawdę

tak to właśnie było.

Ilość odsłon: 154

Komentarze

kwiecień 18, 2019 21:31

Cytro miło mi, że przywołałam wspomnienia.
Pozdrawiam

Leszku aż tak, to nie biorę sobie do serca, bo nie lubię się stresować. Mam jeszcze w życiu coś ważnego do zrobienia więc spokojnie, spokojnie…
Dziękuję, że jesteś.
Pozdrawiam

Grzybowa, czasem ten gorszy wierszyk (w mniemaniu dorosłego czytelnika) może bardziej uruchomić wyobraźnię dziecka co za tym idzie dyskusję.
Ufam też lektorowi.


kwiecień 15, 2019 19:05

Zenon - bo to nie o rytm chodzi jedynie
a i ten się często gęsto sypie :)

kwiecień 15, 2019 18:56

Joasiu nie przejmuj się, ja w swoich wierszach dla dzieci przeważnie zachowuję rytm i rymy a grzybowa jedzie po nich jak po zdechłym azorku
Pozdrawiam Cię serdecznie

kwiecień 14, 2019 22:26

Joanno - ja po prostu nie lubię, jak "dla dzieci" oznacza "byle było".
Co do wersji poprawionej pośpiesznie przez Zenona - otóż nie dopilnował rytmu, średniówek itd.

Wiersz nie musi mieć równego rytmu, ale w owej nierówności też musi być konsekwencja, zasada jakaś.
Na pocieszenie Ci powiem, że nieudanych "wierszy" dla dzieci są całe kupy i to w podręcznikach.
Po prostu nie szanuje się dziecka jako odbiorcy liryki ;/

kwiecień 14, 2019 22:19

Pamiętam jak mój syn dostał wóz strażacki, cały dzień wył eeeooo eeeooo, przywiązał go do roweru i jeździł w koło bez końca. Dziadek, nie wytrzymał i dyskretnie posuł mechanizm syreny. Wszyscy odetchnęli. Twój wiersz przypomniał mi tamten czas. Pozdrawiam.

kwiecień 14, 2019 21:21

Zenonie
Ty wiesz, że lubię jak mnie odwiedzasz, dziękuję bo zawsze są cenne. Pisać wiersz nie zmieniając zamysłu autora to bardzo szczególne wyzwanie, tym bardziej dziękuję. Sam wiersz od początku (zamierzone) nie miał być równogłoskowcem ale Ty podałeś go od strony fachowej, profesjonalnie, licząc zgłoski, bacząc na średniówki, zachowując rymy. No cóż, pozostało mi przyjrzeć się i pewnie coś zmienić, chociaż baaardzo tego nie lubię tym bardziej, że wierszyk ten, jest już lekko leciwy.
Pozdrawiam bardzo serdecznie :)

Grzybowa
Wiem, że to nie Twoja bajka, ale takie moje pióro co to kleksi, stalówka zdrapana, stara a i w kałamarzu zasycha, ale się nie przejmuj, wielu tu jeszcze poczytasz nie z Twojej pozycji. Dziękuję że jesteś a przede wszystkim, że jesteś szczera
Pozdrawiam serdecznie:)

Paweł
ale niekoniecznie
Antoni Słonimski, Antoni Gucwiński, Antoni Piechniczek, Antonio Banderas, Antoni Czechow, Anthony Hopkins, Antonio Vivaldi
Dziękuję za odwiedziny
i również serdecznie pozdrawiam :)



kwiecień 14, 2019 17:46

wiem o tym, pisalam ciut innymi słowami w poprzednim komentarzu
a że trudno i czasu potrzeba - jasne
mam cholerną alergią na teksty niby dla dzieci pisane na kolenie w parę minut
na poprawę tego mnie nie namówisz, bo prócz kulawości formy ma treść, która mnie zupełnie nie pociąga

kwiecień 14, 2019 16:19

"grzybowa", wiadomo, że łatwiej napisać wiersz nowy, niż poprawiać istniejącyi dodatkowo, gdy się przeznaczy na to zadanie tylko godzinę. Czasami dobrze jest podjąć się takiego zadania, żeby na własnej skórze odczuć te trudności. Polecam to
sprawdzić. Pozdr.
Paweł, widzę, że ciągnie Ciebie do polityki, jak wilka do lasu. Pozdr.

kwiecień 14, 2019 16:03

Antoś chciał zostać strażakiem, ale dorósł i poszedł w politykę jak dzik w szkodę...

kwiecień 14, 2019 13:42

jest o pół drabiny Antosia lepiej
dwie ostatnie są jeszcze wyraźnie gorsze od początku
no i wiadomo - trzymał Cię temat i rekwizyty i pomysł autora
ale jest lepiej
i nie tylko o tratatata tu chodzi
(tratatata - to nie tylko liczba sylab, bo ważna jest też konsekwencja - albo wszędzie jest średniówka i akcenty ułożone w śpiewny rytm, albo - konsekwentnie - wiersz nie jest rytmiczny, melodyczny)