Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

białe trampki lniana sukienka 
leżak w ręku 

szukam miejsca 
w słońcu obok czereśni 

po okrążeniu wszechświata wracam 
zmęczona i spokojna o losy swej duszy 

wiem że musi umrzeć 
nie jest wieczna ani niezbędna 

ciepło na zamknięte powieki 
myśl że zaraz sięgnę 

po owoc i że czerwiec 
zastygnie wraz ze mną 

Ilość odsłon: 116

Komentarze

kwiecień 16, 2019 13:26

Wolę dopytać niż się domyślać :) Chyba że nie chcę wiedzieć ;) Dzięki, David. Pozdrawiam :)

kwiecień 16, 2019 12:42

...no, jest kondensacja :)

o, i jak się próbuję porozumiewać bez słów - się nie da ;)

kwiecień 16, 2019 12:03

?...

kwiecień 16, 2019 11:54

... !

kwiecień 15, 2019 22:29

To dobrze, Leszku, że apetycznie. Dzięki :)

Miło, Marku, że tą, bo wydawała mi się banalna. Dzięki, pozdrawiam :)

kwiecień 15, 2019 22:01

Ja biorę sobie miniaturę od "ciepło na zamknięte"... Pozdrawiam

kwiecień 15, 2019 19:07

Apetycznie tu jest
Pozdrawiam

kwiecień 14, 2019 15:12

ło... ;) dzięki, Beatko

kwiecień 14, 2019 14:58

Wiersz z kategorii do szuflady. Swej - archiwum znaczy archaizm jeszcze dusza co umrze :) ojoj

kwiecień 14, 2019 13:24

Słodka? Okej :) Pozdrawiam Grzybowo