Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

to przypomina gamę
nie jest od do 
tylko od do do do 
teoretycznie bez sensu 

okruchy z ostatniej kromki wysypały się z chusteczki
a tu nawet ptaków nie ma 
tylko lepki brud 

na zatracenie 
pustkę wypełnia pustka 
to teoretycznie bez sensu 
jak gama od do do do 

po kolejny ranek kolejna ranka 
mała i się jątrzy 
jak głód bez perspektywy posiłku 

okruchy rozsypały się na blat 
nie ma co zbierać 
zostaje się i sam 

ostatni okruch dzielimy na pół
to teoretycznie bez sensu 
ale razem

Ilość odsłon: 105

Komentarze

kwiecień 18, 2019 13:58

Grzybowo, on jest do przemyślenia, fakt. Dziękuję za tropy.

Lena, dobry wiersz, dzięki

kwiecień 17, 2019 08:10

Napisałam kiedyś taki wiersz, chyba z 10 lat temu:

***

rozebrana na czynniki pierwsze
wyłożona wprost na stół
gdy za oknem zima

smakuje jak kromka chleba
okruchy rozsypię ptakom
umiem się dzielić

samotność ma milion części

-------------------------------
wg mnie trochę podobna treść, samotność i kruszenie chleba. oczywiście, inaczej zapisane. niektóre sprawy kołem się toczą. pozdrawiam

kwiecień 16, 2019 21:30

fajny
tylko bym
trzecią wywaliła (gamę już w pierwszej było widać, reszta - pustka i bezsens, to po co ci to)

czwarta ok
a z 5 wywaliłabym na pewno:
"zostaje się i sam"
ostatnia spłyca tekst
albo nowa, albo skończ na "nie ma co zbierać"