Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

I przyszedł wicher i powalił

pszenicę na poletku Jana,

chałupę Stacha, co w oddali

wtulona stała w sad plebana.


A woda komuś młyn ukradła

ogień wypalił trzy stodoły,

chroniące bydlęcego jadła,

i most drewniany, i dwie szkoły.


Dziecko zerwało liść z topoli,

przepadły gdzieś tobołki dziada.

Utrata tylko wtedy boli,

gdy cenne jest to, co posiadasz.


I nie ukradniesz bzom kasztanów,

dębom orzechów czy kapusty.

Nie traci ten, komu nie dano,

kto nie miał, nie chciał. Kto był pusty.




Ilość odsłon: 214

Komentarze

maj 17, 2019 20:10

o, dzięki :)

maj 17, 2019 18:46

super :)

maj 17, 2019 10:41

Lena - dla rytmu nie poświęcę akcentu :)
dzięki za czytanie

maj 17, 2019 09:46

Niby Konopnicka, ale ironia już współczesna.
Proponuję - gdy cenne to jest, co posiadasz.
Pozdrawiam

maj 16, 2019 23:15

Przeczytałam z przyjemnością :-)

maj 16, 2019 22:01

można recytować, ale jako freestyle :)

no klamerki nie, ale związek owszem
i szacunek do Żyta też zauważyłam :D

maj 16, 2019 21:54

Nigdzie się nie wypadło - możesz deklamować na akademii i zaręczam, że wyjdzie. Nie zauważyłaś jednak klamerki z podatkiem - taksa to podatek (ang.) tax. Pozdrówka ;-)

maj 16, 2019 21:29

ja wolę wydumane pseudo mądrości :)
dzięki za komentarze

maj 16, 2019 21:13

Fakt, pierwsze to skojarzenie z Konopnicka, ale to nie grzech.
Wolę czytać takie prawie bajkowe opowieści niż wydumane pseudo mądrosci.
Fajny ten utwór:)

maj 16, 2019 21:11

Leszku - jasne, że tak
200 lat za późno na takie wiersze
ale tak sobie pomyślałam - refleksja o tym, że strata oznacza, że się posiadało, jest tak stara, że i język powinien to podkreślić :)

mars - aj, wypadło się z rytmu ;/