Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Tak wielbiacy garmazerke pan Antoni Hec 

na hirurgicznej stali rozkłada ręce  (śpiew! )

składam w ofierze kolejne zwierzę,  cóż że człek 


Przychodzi dzień po nocy tej jak nóż prosto w splot 

palcami rozrywa pierś zanuża w niej palce 

tak wielbiacy garmazerke pan Antoni Hec


Nad zaspanym porankiem rozniosl się krzyk 

wrzask wyrywania serca - przerażenia wrzask 

składam w ofierze kolejne zwierzę,  cóż że człek 


Wchodząc do sklepu rozkłada pakiety noży 

 szanuje różne wyznania i ceremonie 

tym wielbiacy garmazerke pan Antoni Hec 


Kochamy igrzyska. Śmierć w wiadomościach sprzedam 

zmiazdze się dla was więc patrzcie po brzask 

składam w ofierze kolejne zwierzę, cóż że człek 



Kiedy widowisko straci - stracimy widza 
medal z czerwonym przyciskiem w te oto
wielbiacego garmazerke Antoniego Hec 
złóż w ofierze kolejne zwierzę cóż że milion








.........


Jestem nickim i pochodzę znikąd 
czasami tam wracam nigdy zaś uciekam 

Ilość odsłon: 126

Komentarze

czerwiec 11, 2019 12:28

Przy zapisie taką czcionką, układ villanelli jest trudny do odczytu, choć treść wyraźna, aż bije po oczach mięsożerców
Pozdrawiam

czerwiec 11, 2019 09:55

Gubią się rymy i rytm. To vila

czerwiec 11, 2019 06:37

Tak. Popraw polskie literki bo sama treść dla mnie jest dobra. Przypomina mi to czego nie widać podczas kupowania i spożywania mięsa.
Podoba mi się wplecenie w to historii Pana Heca. Przez to sam tekst stał siè bardziej wiarygodny

Pozdrawiam