Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


 

stłoczeni niczym muchy na lepie szukamy wytchnienia

przed bezlitosnym skwarem nauczyliśmy się go bać

 

wcześniej każdy promień dokładany

do kolekcji ekscytował ciepłem

teraz perli obficie potem i zmęczeniem

akwenów nie przynosząc ulgi

 

marzy się garść śniegu lub odrobina

szronu z zamrażalnika wieje chłodem

 

za moment przesunie się cień drzewa

odklei nas od lepu by wtopić skutecznie

w asfaltową arterię mlaskaniem pod stopami

 

wieczór odbije się dymem grilla

czkając znacząco poślednią kiełbasą                                          
Ilość odsłon: 63

Komentarze

czerwiec 21, 2019 12:31

http://poemax.pl/publikacja/8769-zmierzch-2019#492c16279e1443493c05d7ec8fee67ff

czerwiec 21, 2019 12:30

NAwet jak są buendy, to doceniam. Czuję powinowactwo do mojego ostatnie tekstu.

czerwiec 13, 2019 23:02

taka lyteracka chwilówka :)

czerwiec 13, 2019 20:30

Grill? W taki upał? No coś Ty Nuria?
Tylko kąpiel, taka wieczorna, na golasa :)
Pozdrawiam

czerwiec 13, 2019 13:40

"do kolekcji ekscytował ciepłem
teraz perlił obficie potem i zmęczeniem" -

kłania się następstwo czasu - 2ga linijka powinna być w teraźniejszym. Co do treści, to mało ciekawe wrażenia z upału... i nic więcej. Żadnej liryki?