Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Kiedy solidarni staliśmy się wolni,
jedni wpadli w popłoch, drudzy,
obładowali łupami kieszenie.

Ci co poszli gorszą drogą,
uczyli się nowego języka do rozmowy z urzędnikami.
Niby prosty,
ten sam alfabet, ale dużo trzeba skorygować,
dodatkowo mimikę, oraz postawę mówiącego.

Nie wiem czy to sprawa wieku,
że coraz mniej mam pewności czy wolność jest słuszna,
skoro nie daje mi radości, wszak rozdzieliła mnie z córką.
Chociaż, na hasło przyleć, mogę trzasnąć tutaj drzwiami,
trzymając w ręku bilet.
.

Tam na wyspie świeci inne słońce,
i od rana napełnia się gwarem ogród,
wnuki znowu
porysują pisakami, wszystkie zabronione miejsca
i potną ciszę terkotem samochodzików,

Lecz ja myślę jak długo dam sobie jeszcze radę.
Bariera językowa powstrzymuje mnie
przed emigracją na stałe.

Wracam do domu, nie licząc na lepsze.
Nawet gdy tylko pijacy, złodziejaszki, komornicy
wyjdą mi naprzeciw, uśmiechnę się ufnie.

A słońce przystanie i przywita mnie ciepło
po polsku.

Ilość odsłon: 131

Komentarze

czerwiec 15, 2019 23:05

I jak tu się cieszyć z tej wolności...Dziękuję Joanno za miłe słowa. Pozdrawiam.

czerwiec 15, 2019 22:30

Pozdrawiam (bez s)
to wszystko przez brak dostatecznej ilości tlenu
w powietrzu
a tym samym niedotleniem mojego mózgu
… i tęsknotą
"zostawili zabawki, grzechotki..."
:(
bardzo mnie nastroiłaś

czerwiec 15, 2019 21:53

Słowa te tu, są mi bliskie, rozumiem rozterki.
Pozdsrawiam

czerwiec 14, 2019 22:54

Poprawiłam, dziękuję.

czerwiec 14, 2019 22:23

zdziebko przegadany
gawędziarski
ale ma parę fajnych fraz
popraw "powstrzymuję", bo to literówka, która mocno drażni z tego powodu, że są osoby, które tak nagminnie piszą

czerwiec 14, 2019 22:08

Leszku, cały czas analizuję te plusy i minusy i nie chcą się przeważać.
Paweł dziękuję ci za te komentarze. Niektóre moje wiersze są takie pamiętnikarskie, niektóre rodzą się z przekory jeszcze inne ze złości. /kamienie :)/ Pisanie jest moją rozrywką. Pozdrawiam

czerwiec 14, 2019 21:33

Są plusy i minusy, trzeba to wszystko przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza
Pozdrawiam

czerwiec 14, 2019 21:32

W tym wierszu jakoś bardziej otwarcie mówisz co Cię boli, nawet jestem w stanie zrozumieć Twoje wybory polityczne i nie wkurza mnie to tak. Ostatecznie wszyscy jesteśmy tylko szarymi ludźmi. Życzę zdrowia i jak najczęstszego widywania córki i wnuków.

czerwiec 14, 2019 16:20

Mój kumpel wyjechał bez znajomości angielskiego i nauczył się na miejscu, w rozmowach z ludźmi, bez żadnych lekcji. Wolność jest dobra, bo umożliwia Twojej córce wyjazd i lepsze życie, Tobie decyzję: wyjechać czy zostać. Wybierasz polskie słońce.