Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

o tym że jest zbędny dowiedział się

przypadkiem

kiedy jego twarz ogoliła się sama bez patrzenia w lustro

w pierwszej chwili nie zrozumiał tego znaku

pomyślał pośpiech przywidzenie przeoczenie nieważność

zignoruj to

uwaga nie jest niezbędna

kiedyś czytał życie na przemiał czy coś w tym rodzaju

ale to nie o nim przecież

to o tobie

szybko bez śniadania (zjadło się samo, widział to) nie wyszedł

do pracy której nikt nie potrzebował ale za którą wszyscy

nie zapłacili i wrócił donikąd

nigdy się stamtąd nie ruszając

napisał wiersz którego nie przeczytał

przejrzał wszystkie gazety obejrzał wszystkie programy odebrał wszystkie maile nie do niego które nie przyszły zadzwonił do wszystkich kontaktów wykasowanych z pamięci odezwał się do wszystkich wkoło nieobecnych wydał wszystkie oszczędności na największą w historii wyszukiwarkę ze wszystkimi najlepszymi algorytmami wszechświata (Larry powiesił się) przyszedł rachunek z elektrowni

ach

Ilość odsłon: 244

Komentarze

lipiec 12, 2019 20:16

Warsztatowo i treściowo na duży plus
Pozdrawiam

lipiec 12, 2019 12:45

Jak dla mnie te detale właśnie budują ten tekst, budują napięcie. Ale rzecz gustu, mi się podoba, i to sentymentalne "ach" na koniec jest bardzo na miejscu, i dodaje pieprzu do całości. Mi się podoba.

lipiec 12, 2019 10:46

konstrukcja nieco kuleje, ale całościowo, to dobry wiersz. ciekawie pomyślany. ja bym go troszeczkę "przepieliła", bo kiedy się go czyta trzeba brnąć przez zbyt wiele detali. pozdrawiam serdecznie

lipiec 12, 2019 10:13

Może się podobać, jak dla mnie zbyt pretensjonalne, konstrukcja nachalna nie przekonuje mnie, drażni

lipiec 11, 2019 23:56

Wejście nieźle podane.

lipiec 11, 2019 23:37

Świetnie się zaczyna. Gdzieś po drodze w prawdzie przemknęła mi myśl, że za dużo wyliczeń, ale widzę, że było to potrzebne, to przytłoczenie, bezdech, zacięte jedyne drzwi. Ten świat jest wrogi. Co gorsze, wcale nie musi z nami walczyć. Po prostu o nas nie pamięta. Zlani w jedną masę, płyniemy gdzieś... gdziekolwiek.
Puenta z rachumkiem to ów spiż. Trwalszy niż nasze życie i śmierć.

Bardzo smutny dla mnie w swej wymowie wiersz
Pozdrawiam

lipiec 11, 2019 18:14

O, i drugi wiersz dzisiaj, który mi się podoba, tak mi się skojarzyło:
https://www.youtube.com/watch?v=tONEk9YMoIw