Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Dzisiaj dobre wiadomości w radiu i w sieci.
Ktoś stwierdził, że się zmieniliśmy. Nie powiedział konkretnie w co, ale wyraźnie się uparł, dowodząc na licznych przykładach.
Nie chciałam nic mówić, myśląc, że to tylko plotka.
Jednak wszystko razem wskazywało na to, że to nie jest mój naiwny sen, tylko podstępna ewolucja przestroiła nas na współodczuwanie radości i bólu innych.
Ratownicy odetchnęli z ulgą, nastąpił rozkurcz pięści, bankowcy nie dowierzali, że złoto nagle stało się bez wartości, zwierzęta na fermie z nadzieją spojrzały w pręty. Alkohol kurzył się na półkach w monopolowym, w kościołach założono muzea i biblioteki, skarby leżały zapomniane, psychologowie rozłożyli bezradnie ręce zamykając gabinety.
Ilość odsłon: 82

Komentarze

lipiec 15, 2019 20:50

Wygląda to na wyspę szczęśliwości, myślę że to nie W. Brytania po brexicie
Pozdrawiam

lipiec 14, 2019 11:50

racja, dzięki :)

lipiec 14, 2019 11:45

Wtedy tekst byłby otwarty, tutaj tym zakończeniem niepotrzebnie stawiasz kropkę, a tak by się otwierała przestrzeń dla ciszy i rozmyślań czytelnika.

lipiec 14, 2019 11:44

"rozłożyli bezradnie ręce zamykając gabinety." - tak bym zakończył, ta muzyka na koniec trochę psuje, dodaje wg. mnie zbędnej naiwności do tekstu, który jest ironiczny, czuje się intencję Autorki.

lipiec 14, 2019 11:41

Zrezygnowałbym ze słowa "innych", chyba współodczuwanie sugeruje że chodzi o innych. I zakończyłbym na psychologach rozkładających bezradnie ręce. Popracowałbym nad wersyfikacją, i będzie git, wg. mnie. Jest fajny pomysł i przekaz. I o to chodzi.

https://www.youtube.com/watch?v=nStGPjtLlXc

to słabe tłumaczenie tekstu z tekstowo.pl :

Zaszokowali świat, bo żyć pragnęli.
Nie mieli jedzenia, alternatywy żadnej.
Zagubieni pośród śniegów, słabi na rozumie.
Zgłodniali i wyziębieni zjedli swoich.

Nie mieli wyboru, zagubieni i samotni.
Jedli ciało, wypluwali kostki.

Niedożywienie nimi kierowało.
Potrzebowali protein i woli zwycięstwa.
Kanibalizm ich jedyną drogą ..
logiczna wymówka by dożyć dnia następnego.

Musieli się pokierować takim kodem postępowania.
Żadnego znaku ratunku z nieba.
Ile jeszcze wytrwać zdołają ..
jeśli tylko ludzkie mięso przeżyć im pozwala?


(tak odnośnie naszej ewolucji)