Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Czasem jesienią spotykasz zęby jak dzwonki 
wiosennego poranka co nigdy nie milkną, 
nawet kiedy ty milczysz i patrzysz we wronim 
krakaniu pogrążony, a w mózg wsiąka wilgoć. 

Taki uśmiech podaje do kawy spikerka 
porannych wiadomości, sprzedawca w fast-foodzie 
dorzuca do frytek, podobny do dżingielka 
w radiu, grawitację, która ci głowę w poduszkę 

wciska, pomaga przezwyciężyć, w czas to pieniądz 
wejść krokiem raźniejszym i marsowym. Gdy ucho 
jak futrynę wyważa ci dzwonek, chcąc nie chcąc 
musisz mu odwzajemnić, tak strasznie ci głupio 

odwrócić się plecami.



Ilość odsłon: 117

Komentarze

wrzesień 11, 2019 19:30

Bo nowego nie chce mi się pisać.

wrzesień 11, 2019 19:30

To ja też przypomnę mój jesienny wiersz.