Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

 

nie lubię epitetów
ale nie mogłam się bez nich obyć
widok konstytucji na tłustym brzuchu 

przyprawia już o nudności

a tych milionów umęczonych propagandą
"ograniczonych umysłowo troglotytów"
rzygających 

po fejku profesora Hartmana
"czajka" nie udźwignie
(niech mu smród nogi połamie)

znaczy że jest dobrze
jazgot szatanów
aż piekło się trzęsie
smród się po kraju niesie

kto się do niego przyzna?
wszyscy są bez zarzutu

Ilość odsłon: 211

Komentarze

wrzesień 14, 2019 00:57

Obsesja smrodu."smród się po kraju niesie" pisałam w tym wierszu i miałam rację. Wszystko wszystkim śmierdzi: polityka śmierdzi, moje pisanie śmierdzi jak oczyszczalnia ścieków, liryka brzydko pachnie, a w centrum śmierdząca Wisła teraz już Bałtyk co dalej? Żeby chociaż z tą śmierdzącą wodą spłynęła poezji padlina i wszystkie pochowane świńskie szwindle spłynęły wstydu ściekiem. Może wtedy aktorzy przestaliby nosy zatykać, to samo niektórzy yntelygenci produkujący się w mediach no i moi niektórzy czytelnicy. Gust się nie odmienia z wiekiem, dla mnie nienormalność nie stanie się normalna. dziękuję wszystkim za komentarze.

wrzesień 13, 2019 21:53

Przewrażliwione powonienie, to jakaś nowa choroba?Epidemia na skalę krajową :)
Dziękuję Leszku, że zajrzałeś. Pozdrawiam

wrzesień 13, 2019 21:34

Ta liryka brzydko pachnie, bo jest tak podawana :(

Ja

2-2

wrzesień 13, 2019 20:05

Ciężkie dzieciństwo ma ciebie tłumaczyć?

wrzesień 13, 2019 19:56

Teraz już jestem z betonu i stali. A byłam...
Z pamiętnika.

...ssałam mleko spracowanej na tułaczce matki
i chłonęłam strach ojca z oksywskiego piekła
rosłam wśród kwiatów kwitnących jeszcze krwią
moim szczęściem była pajda chleba ze smalcem
i ciepło w zagęszczonym łóżku - rósł już wyż...


historia była ciągłym wiatrem
prawdę szeptano jak modlitwę
w szkole wciskana stopniowo w czerwony mundurek
parzyła kłamstwem
w uszach szumiało radio bum bum

kiedy zagrała miłość śpiewał Niemen Bitelsi
zaszalało wnętrze i przestała uwierać kula
która dosięgła młodziutkiego brata matki
mniej krwawił Katyń

i znowu wiatr
tym razem przywiódł zapach wolności
urodziła się nagle z porywu odwagi
pierwsza moja duma i wysoka poprzeczka
do nowej cywilizacji

miałam słabą odporność
zakrztusiłam się powietrzem 
które powiało z nowej perspektywy
i dotąd kaszlę
 

Ja

2-2

wrzesień 13, 2019 19:34

W jakim ty się świecie wychowywałaś , gdzie to uważa się za standard? Mogę tobie jedynie współczuć.

Ja

2-2

wrzesień 13, 2019 19:32

Serio tego nie widzisz?

wrzesień 13, 2019 19:32

Większą nienawiścią pała połowa a może już wszyscy
do mnie, osoby która pozwala sobie myśleć inaczej niż tu wszyscy.

wrzesień 13, 2019 19:27

Gdzie tu widzisz nienawiść?

Ja

2-2

wrzesień 13, 2019 19:03

w twoim pisaniu jest tyle nienawiści, że nie jedną latarnię dałoby się nią obwiesić, nie powiem kim...