Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

zastrzeż mnie jak numer telefonu 
automatycznej sekretarki 
niesłusznie nie skojarzonej z dildo 

zapleć słowami zdziry 
a wulgarność jej będzie splatać korzenie w arras
kir nad moim bytem
tłusto żyzna czarna gleba 
wszystko co mieni się 
jak brylanty w odprysku skały 

chce mi się płakać a trzeba przetrwać 
kolejny dzień jak potłuczona szklanka 
miesiąc temu w pokoju obok 
dziś odnaleziona w stopie 
ciernie szklanych róż 
płatki z odciętymi ustami

kołnierzyk żołnierzyku 
jak mogłeś



Ilość odsłon: 269

Komentarze

październik 09, 2019 21:41

Witam nową Autorkę na tym zacnym portalu, będziemy się przyglądać postępom z czujną uwagą
Pozdrawiam

październik 09, 2019 06:19

...gdyby ten tekstu był tego wart, to sam bym się odezwał (i nie z radami, nie jestem farmaceutą)

październik 09, 2019 00:03

m a r s , widzę że bardzo Cię poruszył mój wiersz skoro robisz błędy w wytykanych błędach. Czytałam wiersz zanim go opublikowałam, bałam się podobnych reakcji

październik 08, 2019 23:59

Wełnianego szaliczka baranku

październik 08, 2019 23:57

Mithril za konkretne rady i sugestie będę wdzięczna.

październik 08, 2019 21:20

myślę, że autorka zdrowo się teraz uśmiecha choć oczywiście to tylko moje przypuszczenia :)

nie usuwałbym jednak tego wersu.

msz widać tu sporą radość tworzenia :)

pzdr.

październik 08, 2019 20:49

Bardzo kiepski tekst: metaforyka wysilona, bezsensowne porównania np. dzień jak potłuczona szklanka (i żadnego uzasadnienia lub konsekwencji słów), brak ciągu logicznego i gramatycznego wersów (szklanka odnaleziona w stopie - bełkot!). Tytuł z błędem, a zakończenie "kołnierzyk żołnierzyki" świadczy o tym, że autorka nie wysiliła się nawet, aby przeczytać po napisaniu.

październik 08, 2019 15:51

Fajny... jedyne co bym wyrzucił bez chyba szkody dla tekstu to "chce mi się płakać a trzeba przetrwać"
poza tym naprawdę ok :)

Pozdr.

październik 07, 2019 20:34

...kłopot wew tym tekstu polega na tym, że jest wew nim za dużo słuf. Gdyby odchodzić cokolwiek, nabrałby on płynności bez zapchajdziur