Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

kiedy rozpada się świat 
jak szyba od piłki dziecka 
którego nigdy nie chciałeś 
więc uznałam za własne 

krople biją o parapet 
niewidzialne palce nocą 
stoi śmierć tam z kosą 
z osełki szczebiotem 

wiatr wygina cień drzewa 
w rozbłysku 
mrugasz oczodołem              
dziecku 

podobno to normalne że umieramy          
nie umiem się przyzwyczaić
Ilość odsłon: 303

Komentarze

Konto usunięte

2-32-3

grudzień 02, 2019 09:00

Wanda, ale nikt nie obiecywał, że tu będzie miło :) ale uwierz mi-jest :)
Mam dwa pytania natury technicznej:
Rozumiem, że to oryginalne, albo wygodne, nadawać kolejnym utworom ten sam tytuł, ale po co? Ja się pogubiłam i zniechęciłam do czytania :(
Po drugie, trzykrotnie powtórzona literówka w tytule, to ignorancja, czy świadomy zabieg, a jeśli tak, to po co?
Co do samego wiersza, jak dla mnie ciekawa jest pierwsza zwrotka, reszta do mocnej poprawki, źle się czyta, właściwie się czka, a temat mocny, więc warto popracować.
Pozdrawiam.


Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-3

grudzień 01, 2019 23:31

Przepraszam mój tel zwariował :-)

Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-3

grudzień 01, 2019 23:30

Nie wiem dlaczego Janusz widzi tu tylko zaczyn w dodatku na barszcz!

Dla mnie już pierwsza strofa mogłaby być oddzielną miniaturą
Wiersz mi się podoba :-)


Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-3

grudzień 01, 2019 23:30

Nie wiem dlaczego Janusz widzi tu tylko zaczyn w dodatku na barszcz!

Dla mnie już pierwsza strofa mogłaby być oddzielną miniaturą
Wiersz mi się podoba :-)


Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-3

grudzień 01, 2019 23:30

Nie wiem dlaczego Janusz widzi tu tylko zaczyn w dodatku na barszcz!

Dla mnie już pierwsza strofa mogłaby być oddzielną miniaturą
Wiersz mi się podoba :-)


grudzień 01, 2019 23:11

Odnoszę wrażenie że te komentarze są nie miłe, pod pierwszym wierszem również
.
Tu po prostu panuje taka napięta atmosfera?

październik 28, 2019 20:38

Kiedy rozpada się świat jak tafla szkła od uderzenia jest przy mnie widmo którego nigdy nie chciałeś więc uznałam za własne.


Pozdrawiam jest zaczyn na barszcz

październik 09, 2019 11:45

Pobełkociłaś sobie i tyle.
Czytelnik nic z tego pożytecznego nie wynosi.
Co, zabrakło weny na tytuły? Teraz przy każdym kolejnym utworze będzie ten sam "kwiat"?