Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Obok muru trzepotałaś
jak ta ćma -- nie wytrzymałaś.

Moje światło przeleciałaś
rozżarzone części chciałaś
obróciliśmy się w popiół
mimo tego - miłość wokół.
Tak!

Oto powstał z niego
ptak tak ognisty --
dlatego!!

Wyleciał z nią w świat
jednak
paląc mosty po drodze
po czasie poczuł jej smak
w końcu
odnalazł siebie na dobre.

Nadszedł czas! - i
rozpostarł anielskie skrzydła
ognistym trzepotem dmuchnął
w miłość która mu nie zbrzydła
nie całym żarem -- przykucnął
na łące i oglądał tętniący
do czerwoności piktogram.

W środku jego - pojawia się ona
ćma rozżarzona nieco skulona
w epicentrum spoglądała
tym razem - go nie przeleciała.
Ilość odsłon: 80

Komentarze

listopad 12, 2019 03:16

-:))
Dziękuję Wszystkim za komentarze.
Pozdrawiam.

listopad 08, 2019 23:50

Okropność okraszona częstochowszczyzną.

Ada

2-42-4

listopad 08, 2019 23:29

Wiersz o miłości z ciekawą metaforyką, ale forma do poprawki ( za dużo czasowników, inwersje, proste rymy...)

listopad 08, 2019 23:10

Dahida! wszelki duch! :-)

listopad 08, 2019 11:06

Próbowałem nadążyć za tokiem myślenie autora i za trafnością użytych środków niezbędnych do realizacji przekazu i... poległem. Właściwie wystarczyło mi rymowanie lub raczej nieudana próba użycia rymowania w celu uwierzytelnienia utworu*.
Niestety, nie odnalazłem się ani w formie, ani w treści.
Pozdrawiam.